Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2013

Porównanie: Isana z masłem shea i kakao - krem do rąk a krem do ciała. Może wystarczy jeden produkt? :)

Kochane Dziewczyny,

Ale mamy mróz za oknem! 

Przemierzałam dzisiaj moje miasto z jednego końca na drugi, więc poczułam co to znaczy zimno. Same wiecie jak to jest. Czekanie na tramwaj, następnie prawie godzinna podróż, potem znów dojść, nie ma końca. Można pomarzyć o samochodzie i ciepłej podwózce, no ale chociaż jest trochę zdrowia i ruchu :)

Kilka zdanych zaliczeń już za mną, więc w nagrodę będzie notka.

Jako, że ostatnio pokochałam Rossmanowską Isanę z masłem Shea oraz Kakao, postanowiłam porównać 2 produkty na podstawie składów, które są dostępne z tej serii. 

Krem do ciała możemy zakupić bez problemu, za to krem do rąk to wersja limitowana i już słyszałam, że nie w każdym Rossmannie możemy go dostać. Sama dorwałam przedostatnią sztukę. 

Dzisiejszymi gośćmi są:

Isana - krem do ciała - sheabutter & kakao
Isana - krem do rąk - sheabutter & kakao

Na początku kilka słów wstępu. 
O kremie do ciała pisałam tutaj (KLIK KLIK), stąd napiszę poniżej co nieco o kremie do rąk.


Follow on Bloglovin

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Militarny manicure, przedsesyjny haul + nowość od Pat&Rub.

Witajcie Kochane,

Jako, że jest okres przed sesją, nie ma za dużo czasu by pisać posty. Trzeba wszystko zaliczyć, żeby mieć potem wolną głowę do przyjemności. Mam jednak co nieco dla Smakoszy :)

W ramach relaksu czy rozrywki pomiędzy nauką lubię pomalować paznokcie na inny kolor niż zazwyczaj - tym razem padło na ciemnozielony odcień. Nigdy nie używałam takiego koloru i dlaczego nie spróbować? Efekt jest naprawdę ciekawy i elegancki, spodziewałam się czegoś mniej satysfakcjonującego - zobaczcie same:

Sephora - lakier do paznokci - L42 Military Jacket


Odcień to typowa ciemna zieleń, w mniej oświetlonych warunkach wpada w czarny. 
Nie wymagam od tego lakieru za wiele - byłam ciekawa koloru. 
Kosztował mnie w promocji w Sephorze całe 5 zł.


 Już od długiego czasu przypatrywałam się produktom firmy Pat&Rub. Czytałam opinie, recenzje, opisy na ich firmowej stronce i śledziłam newsy na bieżąco. Coraz to bardziej poznawałam w teorii jej tajniki, udało mi się w końcu zużyć próbkę rewitalizującego scrubu do ciała z pudełka GB - produkt mnie zachwycił i przekonał na 1000%. Dłużej się nie zastanawiałam, zamówiłam produkt, który mnie również mocno zaciekawił, a jest nim: 

Pat&Rub - ekoAmpułka 4 - cera trądzikowa

Rozpoczynam używanie i testowanie :) Jestem dobrej myśli!


Nie mogło obejść się bez wizyty w Sephorze czy Rossmannie. 

Z czego jestem bardzo zadowolona, udało mi się w końcu dorwać zestaw regenerujący do włosów firmy - John Frieda. Zestaw tych 3 produktów znalazłam w Sephorze za 49 zł. 

A do tego krem do rąk w o zapachu popularnego masła do ciała Isana - kakao i masło shea. Również zakupiłam 2 produkty firmy Wibo - tusz pogrubiający i ułatwiający wzrost rzęs oraz brązowy żel do stylizacji brwi - oj przyda się na pewno przy moich ciemnych i niesfornych :)


Najwyższy czas powrócić do nauki, a w międzyczasie testować i użytkować co się da.

Życzę Wam powodzenia na egzaminach i zaliczeniach :)

Przypominam również o pierwszym rozdaniu na moim blogu i serdecznie zachęcam do wzięcia udziału w losowaniu -

Pozdrawiam, 


wtorek, 1 stycznia 2013

Isana - Krem do ciała z masłem Shea i Kakao - recenzja

Witajcie Kochane w Nowym Roku :)

Przed nami nowe wyzwania, nowe możliwości i nowe odkrycia. Wiele rzeczy jest szansa zacząć "jakby" od nowa, a może zrobić w inny sposób. Przełomowe momenty są dla nas często motorem do odważnego działania i odważnych wyborów. Tego Wam życzę! :-)

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam gościa, który okazał się jednym z najbardziej pozytywnych zaskoczeń ostatniego czasu. Niepozorny, ale jakże skuteczny i okazuje się, że wszechstronny!

A oto przed Wami:

ISANA - Krem do ciała z masłem Shea i Kakao


OPIS PRODUCENTA:
  • Dogłębna pielęgnacja skóry
  • pH przyjazne dla skóry - tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
SKŁAD:

Aqua
Glycerin Hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotor przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.
Glyceryl Stearate SEEmolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy
Ethylexyl Stearate Emulgator O/W, składnik umożliwiający powstanie emulsji
Cocos Nucifera Oil Olej otrzymywany jest z miąższu orzechów palmy kokosowej, emolient tzw. tłusty.
Butylene Glycol Hydrofilowa substancja, odpowiedzialna za prawidłowe nawilżenie skóry i włosów, dzięki czemu kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza, skórę i włosy. Pełni rolę promotora przenikania, dzięki czemu ułatwia penetrację innych substancji w głąb skóry.
Cetyl Alcohol Emolient tzw. tłusty. 
Butyrospermum Parkii ButterNaturalny tłuszcz o barwie żółtej lub w kolorze kości słoniowej, otrzymywany z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewaVitellaria paradoxa (masłosz Parka), emolient tzw. tłusty.
Panthenol Hydrofilowa substancja nawilżająca. Substancja aktywna, wywołuje efekt  kosmetyczny  na skórę,: działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Pantenol wykorzystywany jest w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dzięki zdolności wnikania w ich strukturę. Nadaje skórze uczucie gładkości. (Humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp.)
Copernicia Cerifera Cera Naturalny wosk roślinny pozyskiwany z liści kopernicji, palmy Copernicia cerifera, o barwie od jasnozielonej do brudnoszarej. Jest jednym z najtwardszych wosków roślinnych, emolient tzw. tłusty.
Theobroma Cacao Butter olej / masło kakaowe.
Sodium Cetearyl Sulfate -  usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów, łagodniejszy niż SLS.
Parfum
Isopropyl Palmitate Emolient tzw. suchy, ciekły wosk.
Carbomer zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu.
PhenoxyethanolSubstancja konserwująca.
Tocopheryl Acetate Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym.
Sodium HydroxideRegulator pH.
Ethylhexylglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego, dodatkowo jest humektantem (działa nawilżająco)
Tetrasodium Glutamate Diacetate zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność.
Benzyl Alcohol - składnik konserwujący / kompozycji zapachowych / regulator lepkości.
Benzyl BenzoateSkładnik kompozycji zapachowych.
Coumarin Składnik kompozycji zapachowych, o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy.

Krem zawiera wiele emolientów tłustych, które zmiękczają skórę i włosy. Skład jest dość delikatny i korzystny dla naszego organizmu. Wiele substancji nawilżających i natłuszczających.

KONSYSTENCJA, ZAPACH, OPAKOWANIE:

Konsystencja lekka, krem dobrze się rozprowadza i wchłania (ale nie można go też za dużo brać, gdyż dłużej trzeba go rozprowadzać). Zapach jest taki "ciepły" i otulający, czuć kakao. Mnie osobiście przypomina zapach Migdałowego Balsamu do Ciała z AVONu, który używałam ok. 10 lat temu. Opakowanie bardzo proste i uważam, że praktyczne. Ma 500 ml, więc starczy na długo i na różne zabiegi, jak np. maska do włosów czy balsamowanie całego ciała.



CENA:

ok. 10 zł / 500 ml - produkt dostępny w drogeriach Rossmann.

OPINIA i WRAŻENIA:

Szczerze, to kupiłam ten krem po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji na blogach. Akurat byłam w Rossmannie i ten krem w dodatku był w delikatnej promocji, skusiłam się i nie żałuję. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do niego, bo może to kolejny krem / balsam do ciała. Okazało się, że za przystępną cenę mam produkt, który naprawdę świetnie nawilża, jest go aż 500 ml i kosztuje max 10 zł. Krem ma delikatny, ale naprawdę piękny zapach. Jak już wspomniałam przypomina mi migdałowy balsam do ciała AVON sprzed 10 lat, więc są to dobre wspomnienia :) Produkt momentalnie nadaje uczucie gładkości i nawilżenia, nie pozostawia tłustego filmu na skórze, o ile nie nałożyło się od razu połowy opakowania :) Jeszcze nie próbowałam tego kremu na włosy, ale może się skuszę. Czytam recenzję, że tak robicie i jesteście zadowolone. Skład jest bardzo przystępny. Jest pełno elementów, które nawilżają, natłuszczają i dogłębnie działają na skórę. Myślę, że nie się co zastanawiać, polecam :)

OCENA:

5 / 5


 Czy ktoś jeszcze nie słyszał o tym kremie?

Pozdrowienia,

sobota, 29 grudnia 2012

Projekt denko - Grudzień - trochę porządków :) + pachnący, kąpielowy dodatek!

 Kochane Dziewczyny,

Przedstawiam Wam kolejne denko na moim blogu. Sama jestem zdziwiona, że tak dużo produktów się zużywa w tak krótkim czasie. Chociaż to pewnie zależy, jak ze wszystkim. Wcześniej po prostu pudełko wyrzucałam, nie zastanawiając się, które to już z kolei. Teraz mam bilans i mogę ocenić, ile się produktów zużywa i na czym powinno się w końcu zacząć oszczędzać, gdyż za dużo tego idzie:) !

Dominują te większe pudełka, które już od dłuższego czasu były używane. 


A oto i dzisiejsze denkowe produkty:

1. Malwa (Gloria) - Szampon Czarna Rzepa - do włosów normalnych, ze skłonnością do przetłuszczania się i łupieżu. Kupiłam dosłownie za 3 zł w Rossmannie na wypróbowanie. Szampon jak szmpon, dobrze oczyszcza włosy, a do tego "pięknie" pachnie czarną rzepą. Nie kupię drugi raz.


2. Marion - płyn do demakijażu oczu - z Prowitaminą B5 i ekstraktem z rumianku - produkt również za 3 zł (w promocji!!!) w Drogerii Natura. REWELACJA! Wspaniale oczyszcza nawet z wodoodpornego makijażu, nie podrażnia oczu. Kupię ponownie.

Tonik Eva Natura
3. Eva Natura - Tonik z wyciągiem z czerwonej koniczyny - produkt również rewelacyjny. Recenzja w linku pod zdjęciem. Kupię ponownie.


4. Isana - suchy szampon - kolejny w mojej karierze. Podoba mi się zapach, za szybko się kończy, trochę obciąża włosy :/ Klorane wersja biała nadal najlepszy! Nie kupię ponownie. 

Płyn micelarny
5. Dermedic - płyn micelarny do skóry suchej - nie mam skóry suchej, więc może dlatego mi na początku nie podpasował. Pomimo mojej recenzji (link pod obrazkiem), jestem z niego zadowolona, bo bardzo dobrze zmywa. Może kupię ponownie.


6. Isana - olejkowy żel pod prysznic - melon & gruszka - mój ulubiony! Uwielbiam za zapach, konsystencję i delikatne działanie. Szkoda, że szybko się kończy :/ Kupię ponownie.

Maska Alterra
7. Alterra - maska do suchych i zniszczonych włosów - ulubiona!, to juz kolejne opakowanie. Recenzja w linku pod zdjęciem. Kupię ponownie.


8. Colgate total - Advanced Fresh - pasta jak pasta, nie zachwyciła mnie w ogóle. Była w tanim zestawie razem z interesującą szczoteczką do zębów. Nie kupię ponownie.

Krem kojący
9. Yves Rocher - krem pod oczy - recenzja w linku pod zdjęciem. Nie kupię ponownie.


10. Flos - Lek - Żel do powiek i pod oczy - delikatny, żelowy, fajnie ochładza, lekko zmniejsza opuchliznę, fajny dodatek. Może kupię ponownie.


11. Biovax - maseczka do włosów farbowanych - rewelacyjna maseczka, świetnie nabłyszcza włosy, pielęgnuje i pozostawia cudowny zapach. Kupię ponownie.


12. CeCe of Sweden - szampon do włosów z jedwabiem - super szampon, to moja druga saszetka. Jedna starcza na 2 mycia. Pięknie pachnie, rozprowadza, pielęgnuje włosy, pozostawia cudowny zapach, włosy są nawilżone. Kupię ponownie.


13. Yves Rocher - krem p/zaczerwienieniom do skóry wrażliwej - pomyliłam go z moim drugim ulubionym kremem z tej serii (z kojącym), ten jest gęstszy i troszkę zapycha, ale zapach ciągle ten sam, który bardzo lubię w tej serii. Nie kupię ponownie.


14. Maybelline - Colossal Volume Express - niegdyś mój ulubiony tusz - uwielbiam za szczoteczkę, za wygląd na rzęsach, niestety za bardzo się u mnie po dłuższym czasie rozmazywał. Szczoteczka jednak służy mi teraz do innych celów. Nie kupię ponownie.


15. Maybelline - Define-A-Lash - tusz wodoodporny z gumową szczoteczką, świetnie rozczesywał rzęsy, byłam zadowolona, ale znalazłam lepszy (Dior Iconic Waterproof). Nie kupię ponownie.


A w ramach super promocji w Rossmannie udało mi się kupić pięknie pachnące kule do kąpieli, które pachną z pudełka nawet teraz, gdy piszę notkę :-) Nie mogę się doczekać, by je użyć!


Buziaki :*

Blogging Novi



wtorek, 11 grudnia 2012

TAG: Moja pielęgnacja włosów + prezent z L'Occitane oraz The Body Shop.

Witajcie Kochane,

Na pewno jest wśród Was wiele, które prowadzą świadomą pielęgnację włosów. Od jakiegoś czasu staram się stosować taką pielęgnację i u mnie. Jeszcze wiele się uczę i doczytuję, sprawdzam i testuję. Jednak coraz lepiej rozróżniam co dla włosów jest dobre, a z czego lepiej zrezygnować. 

Świadoma pielęgnacja włosów to nie tylko kosmetyki, ale i styl życia, traktowanie ich: suszenie gorącym strumieniem powietrza suszarki, prostowanie, trwałe, czy może upinanie w ciasne kucyki. Wiele można wymieniać złych i dobrych punktów. 

Na pewno wiem, że trzeba dam im żyć własnym życiem, myśleć o nich wcześniej, a nie tylko kilka chwil przed wyjściem z domu. Włosy wtedy są skore do posłuszeństwa :)

Oto produkty, które obecnie stosuję, niektóre bardzo lubię, a są i takie, które po prostu trzeba wykończyć. Nadal szukam lepszych odpowiedników czy po prostu nowe rozwiązania.


1. Szampon Babydream - uwielbiam jego zapach i chyba tylko dlatego go używam, bo niestety bardzo plącze włosy i nie jest najlepszym środkiem do mycia szczególnie dla długich włosów. Po drugie, włosy są też po nim miękkie i miłe w dotyku.

2. Szampon wygładzający z olejkiem Babassu - Isana - nie miałam okazji używać słynnej odżywki, to skusiłam się na szampon. Ma on ładny zapach, z resztą bardzo podobny do szamponów Gliss Kur. Pojawia mi się po nim delikatny łupież, ale używam co jakiś czas, by dodać włosom objętości i wygładzenia.

3. Szampon Czarna Rzepa - Malwa (Gloria) - używam jedynie by go wykończyć. Kupiłam, bo cena jest bardzo niska i liczyłam na dobry efekt w myciu. Również plącze włosy. 

4. Szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów - Yves Rocher - bardzo naturalny, roślinny zapach, delikatny. Na razie nic po nim specjalnie nie zauważyłam. 

5. Szampon na bazie chininy i kompleksu witamin B - Klorane - specyficzny zapach - jak produktów do golenia dla mężczyzn. Dobrze oczyszcza włosy i myje. Włosy są świeże. Cena wysoka, a w składzie niestety SLS, parabeny i inne.



6. Odżywka nawilżająca (Granat i Aloes) - Alterra - hit w świecie bloggerek tak samo jak i w moim własnym :) Uwielbiam ten produkt za zapach i za działanie. Momentalnie po nałożeniu wygładza włosy, zmiękcza i są delikatne w dotyku. Po tych wszystkich plączących szamponach jest idealny!

7. Odżywka do włosów i skóry głowy - Jantar - Farmona - kolejny hit, który również sama uwielbiam za zapach (bardzo mi się podoba), efekt "babyhair" i takie podniesienie włosów, nie przetłuszczają się tak szybko. 

8. Kompleks odżywczy do skóry głowy i bardzo delikatnych włosów - Saponics - Farmona - używam na zmianę z Jantarem. Lubię za delikatny zapach, przypomina mgiełkę wzmacniającą Radical.


9. Olejek łopianowy z czerwoną papryką - Green Pharmacy - mój pierwszy olej do włosów. Na razie nie widzę efektów. Co jakiś czas masuję w skórę głowy i zostawiam na noc. Włosy są potem jedynie cięższe i bardzo mi po nim wypadały. Czekam dalej i zobaczę. 

10. Kuracja wzmacniająca Rzepa - Joanna - również wmasowuję w skórę głowy z nadzieją, że coś pomoże. Ciągle czekam na efekty. Praktyczny aplikator i to lubię w tym produkcie. Do tego oczywiście intensywny zapach czarnej rzepy, który mocno utrzymuje się na włosach.

11. Dwufazowa odżywka - Biovax - do włosów przetłuszczających się - uwielbiam za zapach i za bardzo przyjazny skład (bez parabenów, SLS), a do tego znajdziemy - pantenol, jedwab i biosiarkę. Łatwa aplikacja i duża wydajność.

12. Mgiełka wzmacniająca - Radical - uwielbiam ten produkt, to już moje kolejne opakowanie. Skład nie obciąża włosów, łatwa aplikacja, delikatny zapach. 


13. Jedwab w płynie - serum na łamliwe końcówki - Green Pharmacy - mój drugi w karierze jedwab, bardzo go lubię, ale jest już na wykończeniu i szukam czegoś nowego. Biosilk już używałam.



 Trochę tych produktów jest. Lubię dbać o włosy i rytuał ich mycia sprawia mi wiele przyjemności. 
To uczucie świeżości i pachnącej głowy jest później rewelacyjne.

Jestem w trakcie w poszukiwania dobrego szamponu, który będzie wzmacniał, miał naturalny skład i dobrze oczyszczał. Wiele wymaga, wiem :) Ale pragnę również znaleźć odżywkę, która pozwoli się włosom odbudować i będą wyglądały naprawdę na mocne!

Polecacie coś?

Znacie któryś z powyższych produktów?
Jakie wrażenia po ich stosowaniu?



A o co chodzi z tym prezentem?

W przeddzień mikołajek postanowiłam zrobić najbliższym drobne upominki. Jednym z nich był prezent dla mojej Mamy właśnie z firmy L'Occitane. Zdecydowałam się na krem do rąk "Czarodziejskie liście", który ma przepiękny zapach! Jest to nowość. Poniżej przedstawiam produkt, zdjęcia pożyczam ze stronki firmowej pod adresem: Krem do rąk Czarodziejskie liście



Uwielbiam ich opakowania, same w sobie są jak prezent :)
A Mama była bardzo zadowolona z prezentu.


Tego samego dnia dostałam również drobny upominek od przesympatycznej dziewczyny (wiedziała, że o niej tutaj wspomnę), a jest nim: mini Żel do mycia twarzy z olejkiem herbacianym, zdjęcie pochodzi z tej strony: Żel. Ma super zapach i jest to dla mnie bardzo praktyczny prezent :)



Czekam i marzę o kolejnych prezentach, już niedługo :)

Pozdrawiam zimowo,

Blogging Novi.

środa, 14 listopada 2012

Listopadowe zakupy - cz. II

Kolejna dawka zakupów dużych i małych, potrzebnych bądź mniej.

Uzupełniłam dzisiaj trochę pielęgnacyjne zapasy. Najbardziej zależało mi na suchym szamponie, gdyż używam ich ostatnio dość często (do tej pory był biały KLORANE - mój KWC); demakijażu - udało mi się znaleźć produkt bardzo tani i dwufazowy, oby zadziałał; a reszta trochę przy okazji :)

Udało mi się odwiedzić: Super-Pharm, Douglas, Rossmann oraz Natura.

Wszystko mam po raz pierwszy oprócz maseczek Ziai. 

1. Gąbka do demakijażu - Calypso - są hipoalergiczne oraz z bawełną!
2. Domowy manicure - Perfecta - maska/serum do rąk - regenerujący zabieg
3. Suchy szampon - Isana - w końcu go kupiłam, ale bez obniżki :/
4. Woda termalna - Iwostin - miałam Uriage oraz Avene, chciałam spróbować coś nowego.
5. Płyn do demakijażu - Marion - był za 3 zł, mam nadzieję na zmywanie wodoodpornego!
6. Maseczki - Ziaja - nawilżająca, anty-stres, oczyszczająca, regenerująca.
7. Lakier do paznokci - Essie - 77 - chinchilly
8. Peeling enzymatyczny + maska - Bielenda - przekonała mnie bawełna!


Bardzo cieszę się z zakupu lakiery Essie jeszcze po promocyjnej cenie w Super-Pharm odraz w odcieniu, który będzie do wszystkiego pasował - 77 - chinchilly. Jak dla mnie szary pomieszany z lilaróż-popielatym :) Zobaczymy jak będzie się nosił.


Udało mi się również w końcu złapać olejek łopianowy z czerwoną papryką. Szukałam i szukałam, aż tu sam pojawił się na horyzoncie z całą plejadą innych olejków tej firmy oraz innych olejków do masażu, itp. Mam go pierwszy raz, więc będę się dopiero zapoznała z obsługą produktu. 


Na razie muszę poprzestać na wydatkach i używać to, co się ma! Wiadomo, że zakupy to niesamowita przyjemność, ale są granice, które muszę i sobie sama wyznaczyć.


Od prawie tygodnia mam wykupiony miesięczny karnet na fitness/siłownię. Jest to pakt w kilka dziewczyn, motywujemy się i wspieramy, żeby razem ćwiczyć i polepszać swoją kondycję! Teraz to mam po co iść i jest motywacja! Nie uda mi się tak łatwo schować i zostać w domu :-) W grę wchodzi: spinning, był ABS, był Fat Burner z elementami tanecznymi, ma być Zumba! Zostaje jeszcze: płaski brzuch, pilates czy stretching :-) 

Jest co robić, więc nie ma czasu na zbędne zakupy, koniec!

Mam nadzieję, że niedługo pojawi się jakaś recenzja!

Pozdrawiam serdecznie,

Blogging Novi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...