Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2013

Lakiery H&M - fioletowy błysk!

Kochane,

Ostatnimi czasy udało mi się dorwać w H&M zestaw 6 mini lakierów w pięknym złotym opakowaniu za całe 10 zł! Długo się nie zastanawiałam, bo są to kolory, których i tak nie użyję na co dzień, a w takiej pojemności i ilości są idealne do tzw. używania od czasu do czasu.

Do wyboru mamy 6 odcieni:
  • H&M - Metall Me
  • H&M - Golden Days
  • H&M - Purple Potion
  • H&M - Peacock Green
  • H&M - Purple Sparkle
  • H&M - Nude Dude


Pudełko idealne na prezent, złote i błyszczące z pięknym motywem pawia.


Taka wielkość idealne wystarczy dla kogoś, kto chce spróbować danego koloru 
albo potrzebuje dodatku do kreacji :-)



wtorek, 8 stycznia 2013

Mój cieniowy repertuar z Inglota.

Drogie Dziewczyny,

Jako, że na zewnątrz trochę szaro, chciałam Wam pokazać mój Inglotowy repertuar cieni do oczu i wpleść w to trochę kolorów. Jeden z nich jest mocno kolorowy, od razu robi się weselej i cieplej :)

Aż tak intensywnie się cieniami nie maluję, w sensie różnorodności i ich ilości. Bardzo lubię i preferuję wszelkie odcienie nudziaków, stąd zestaw NAKED 2 - Urban Decay byłby dla mnie idealny! 

Moje najnowsze cienie to te w kasetce - AMC Shine - odcienie 153 i 154.

Inglot posiada szeroką gamę kolorystyczną odcieni, a ich pigmentacja jest naprawdę cudna!


Poniżej widzimy  M3 Cień do powiek - Pearl 580 LC15MA


Poniżej widzimy M3 cień do powiek - Pearl 589 LL20MC


Poniżej widzimy: cienie do powiek - AMC Shine - 153 & 154 
+ kasetka z lusterkiem na 2 wkłady


Cienie są trwałe, chociaż bardzo potrzebuję dobrej bazy pod cienie, bo niestety za szybko mi się tam wszystko bryluje na powiece. W momencie, gdy jest dobra baza, trwałość jest bardzo dobra i piękny efekt kolorystyczny! Myślę, że warto skorzystać :)

Cienie Inglota też mają swoje miejsce w Waszej kosmetyczce?

Zachęcam do udziału w moim pierwszym rozdaniu:

Pozdrawiam,

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Święta Bożego Narodzenia 2012 + świąteczny manicure

Kochane,

Przede wszystkim pragnę złożyć Wam najcieplejsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Mnóstwo radości każdego dnia, wiele uśmiechów i bliskości najbliższych. 

Przede wszystkim jednak pragnę złożyć Wam życzenia ogromnej miłości, ze względu i z powodu której obchodzimy właśnie te Święta.

Aby prezenty, kolorowa choinka i pyszne jedzenie były jedynie dodatkiem do tej wspaniałej, rodzinnej, pełnej miłości atmosfery.


Przedstawiam Wam też Świąteczny manicure.

Mimo wszystko, dobrze jest się czuć pięknie!

Takim pięknym akcentem są dla mnie paznokcie w kolorze klasycznej czerwieni.
Dodałam na serdecznym palcu brokatowy akcent, efekt jest piękny i delikatny!




Użyłam do tego manicure:

  • Inglot - 860 (nie za czerwony, nie za malinowy - Uwielbiam ten odcień!)
  • Sephora - 57 (my first lip kiss) - na serdecznym palcu, pięknie się mieni, cudny lakier!
  • Golden Rose - 69 (brokatowy)
  • Inglot - Diamond Top Coat


Od razu lepsze samopoczucie :)

Jeszcze raz ciepło pozdrawiam!

Blogging Novi.


wtorek, 11 grudnia 2012

Lakierowe zaskoczenie!

Jako, że nigdy nie byłam lakieromaniaczką, to nie przywiązywałam uwagi do tego, jakie używam i ile ich mam. Do czasu! Wiecie jak to jest, gdy przechodzisz obok i kolor po prostu Ci się podoba i chcesz go mieć, a nuż go użyję! W takich momentach lakier kupujesz, stoi u Ciebie, raz użyjesz a raz nie :)

Ze względu na moje codzienne warunki, w jakich przebywam (oddział szpitalny) nie zawsze wskazane są pomalowane paznokcie, wręcz nawet nie wypada. Jednak przychodzi weekend czy inny wolny czas i ma się ochotę zaszaleć, na stopach przecież można cały czas jakby na to nie patrzeć :)

Zawsze trzymałam moje lakiery na łazienkowej półce, bo przecież dużo ich nie miałam i nie przeszkadzały. Z czasem zestaw powiększał się o coraz to nowe sztuki i okazało się, że bardzo mi jednak na tej półce przeszkadzają i upakowałam je do zamykanej kosmetyczki, która okazała się być na styk! A lakiery naprawdę coraz bardziej mnie interesują. 

Postanowiłam, skoro jest ich już tyle, uwiecznić ich obecny skład i uzmysłowić sobie, z czego mogę korzystać! Trochę tego jest :) I tak chowam się na tle innych Bloggerek!

Muszę zainwestować w takie plastikowe palety z plastikowymi paznokciami, które można pomalować swoimi lakierami. Będę miała je przy sobie podczas zakupów by nie powtórzyć koloru, czy podczas domowego wybierania koloru by łatwiej dobrać odcień. 


Teraz potrzebują ładnego pudełka, by mogły w spokoju czekać każdy na swoją kolej :)

Czy i Ty doznałaś w pewnym momencie zaskoczenia, ile to jednak tych lakierów masz?

Pozdrawiam, 

Blogging Novi.


Zapraszam do mojej poprzedniej notki - 

poniedziałek, 19 listopada 2012

TAG: Ile warta jest moja twarz? - kolorówka

Wpadłam na pomysł, by podzielić się z Wami, jak na co dzień dbam o swoją twarz, zaczynając od kolorówki. Ona jest dość stała, pielęgnacja częściej się zmienia, ale o tym w innym poście :-)

W obecnym okresie jesienno-zimowym zauważam, że bardzo ważne jest by dbać o twarz i chronić ją przed szkodliwymi czynnikami, jak np. niska temperatura, wiatr czy zanieczyszczenia powietrza. Z kolorówki pomaga nam w tym podkład, który jest swego rodzaju warstwą ochronną. Gdy dodatkowo ma w sobie właściwości odżywcze, to zakrawa to o dzienną pielęgnację, ale to też temat na oddzielnego posta.

Oto tradycyjny skład mojej codziennej kolorowej pielęgnacji:

1. Revlon Colorstay - Combination / Oily skin - 150 Buff Chamois - 69zł
2. Yves Rocher - Replumping Serum Foundation - Beige 100 - 69 zł
3. Beauty UK - Blemish perfect - nude - 2 Funty
4. Sephora - Smoothing & brightening concealer - clair light 02 - 49 zł
5. Synergen - Puder w kompakcie - 03 - 6 zł
6. Eveline - Matująco - wygładzający puder mineralny - 204 Shimmer - 16 zł
7. Yves Rocher - bronzer matujący - 01 hale leger - 59 zł
8. Inglot - Cień do powiek - M3 pearl - 20 zł
9. H&M - eye shadow - Hot Sand - 9,90 zł
10. Dior - Iconic waterproof - 698 ciemny brąz - 29 Euro
11. Sephora - pędzel do cieni - nr 22 - 20 zł
12. For Your Beauty - pędziel do róży / bronzerów - 9 zł

Łączna wartość:  

466,90 zł - dość sporo, ale wiele z tych kosmetyków używam wymiennie, również są bardzo wydajne!


To jest taki skład jaki lubię, do które zawsze wracam. Zmieniają się czasem cienie czy pomadki (których nie uwzględniłam, bo są naprawdę zmienne od nawilżających po koloryzujące!)


Z tych dwój moim ulubionym jest Revlon, idealnie pasuje do mojej cery ze skłonnością do świecenia, dobrze matuje i kryje. Yvea Rocher mam jedynie dlatego, że wykorzystałam 3 poziom, a kończy mi się już Revlon. Nie jestem z niego zadowolona, bo nie matuje, ale na zimę myślę będzie chociaż pielęgnował!


Puder w kompakcie Synergen 03 jest moim ulubionym i zawsze do niego wracam, ostatnio nie mogę go spotkać, mam nadzieję, że pojawi się znów na półkach! Evelinie to mój nowy nabytek i jestem z niego na razie zadowolona, bo bardzo dobrze matuje i do tego muska tymi pięknymi drobinkami :-) 


Ten kompakt brązujący jest również świetny, ale nie jestem pewna, czy jest jeszcze w sprzedaży? :/ Ma 2 części - podstawowy kolor i taki z shimmer z drobinkami, dobrze modeluje twarz! Jestem z niego zadowolona i jest bardzo wydajny.


Cienie do powiek z H&M - Hot Sand są moim ulubionym wyborem na co dzień! Pięknie opalizują powiekę i dobrze się utrzymują. Szukam i szukam, bo ostatnio nie mogę ich znaleźć! M3 z Inglota też jest bardzo fajny, pięknie opalizuje, ma super pigmentację, ale krócej się trzymają, potrzebuję pewnie dobrej bazy?

DIOR ICONIC WATERPROOF ciemny brąz - mój KWC!!! Długo szukałam takiego tuszu do rzęs i pół roku temu odnalazłam. Super szczoteczka, soczysty kolor i co najważniejsze, naprawdę się nie rozmazuje i pięknie odżywia rzęsy! Jestem z niego bardzo zadowolona! 


Korektor kupiony w typowym brytyjskim outlecie za około 2 Funty, bardzo dobrze kryje, jest bardzo wydajny, mam nadzieję, że znajdę polski odpowiednik :) Korektor z Sephory to również świetny produkt, dobrze kryje i odżywia skórę pod oczami, dobrze się rozprowadza. Jest również wydajny. 

Uwielbiam pędzel do cieni Sephora nr 22, od kiedy go odkryłam, nie rozstaję się z nim:)


Trochę tego mam, na co dzień nie szaleję za bardzo, ale to mi odpowiada! Efekt jest klasyczny, ale ze smakiem. Czuję się na pewno odświeżona i gotowa do przeżywania kolejnego, pięknego dnia :)

Znacie któryś z powyższych produktów, przypadły Wam do gustu?

Pozdrawiam ciepło, 

Blogging Novi.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...