Witajcie Kochane,
Dość długo mnie ostatnio nie było, ale zajęcia od rana do wieczora, różne spotkania czy przygotowania do okresu świątecznego zajmują mnóstwo czasu. Na pewno dobrze o tym wiecie!
Pomiędzy tymi wszystkimi aktywnościami, podczas wizyty w Drogerii Natura, natknęłam się na produkt, który spowodował, że wróciłam się i po prostu po niego sięgnęłam :) Wtedy wiadomo, że coś Ci się naprawdę spodobało i na pewno będziesz to używać. Lubię takie momenty.
Naszym Gościem Specjalnym dzisiaj jest:
Cień do powiek KOBO
205 Golden Rose
To było właśnie to! Przeglądałam odcienie, bo miałam ochotę na coś nowego i jakoś nic specjalnego do oka nie chciało mi wpaść. Przeglądam i przeglądam, aż tu nagle wyłania się cień, który po prostu nie daje o sobie przestać myśleć. Jego odcień z metalicznym połyskiem, który dodaje tę kropki nad i.
Jak sama nazwa wskazuje jest to odcień różany z połyskiem złota.
Piękny, kobiecy, elegancki i dostojny - w sam raz do świątecznego makijażu!
Tak wygląda przy świetle dziennym:
A tak trochę dalej od okna:
Jak widać, odcień jest przepiękny, mieniący się i taki świąteczny.
Ma wspaniałą pigmentację, w zależności czy aplikujemy go palcem czy pędzelkiem,
efekt jest bardziej lub mniej intensywny. Długo utrzymuje się na powiece.
Jestem z niego zadowolona, gdyż lubię takie mieniące się dodatki, taki akcent!
Cień kosztuje poniżej 10 zł.
Jak się Wam podoba odcień, jakie są Wasze ostatnie kolorowe odkrycia?
Jaką bazę na powieki pod cień polecicie?
Jestem na etapie poszukiwań.
Pozdrawiam ciepło,
Blogging Novi.



