Cudny i tani - tak można określić jedną z pomadek Eliksir od Wibo. Mało kto o niej nie słyszał, ale pewnie też jeszcze nie każdy wypróbował - a polecam :) Cena regularna ok. 8 zł, w czasie promocji możemy nabyć go w okolicach 4 - 5 zł w Rossmann. Jest to szminka, pomadka i balsam w jednym. Nadaje piękny kolor naszej czerwieni wargowej, pysznie pachnie, a do tego nawilża i odżywia. Usta są naprawdę gładkie :) Posiadam odcień nr 05 (bardzo naturalny nude), dzisiaj omawiany nr 9 oraz odcień cukierkowo czerwony nr 08. Każdy znajdzie coś dla siebie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Usta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Usta. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 grudnia 2013
środa, 4 grudnia 2013
Rimmel - Lasting Finish by Kate Moss nr 05 & 10 - cudo!
Pomadkowe cudo! Tyle razy już przechodziłam obok półek z pomadkami Lasting Finish od Rimmel, w końcu się skusiłam i jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona i usatysfakcjonowana. Jest to po prostu rewelacyjna pomadka. Kremowa, o cudownym zapachu, pięknie się rozprowadza, bardzo trwała nawet podczas demakijażu - trzeba się nagimnastykować i dobrze :)
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Pomadka Lovely Maxi Lips nr 15
Delikatny, tani i pachnący - taki jest błyszczyk Maxi Lips od Lovely. Do wyboru mamy kilka odcieni, nie są zbyt nachalne, mocno kryjące, mają na celu dodanie objętości i błysku na naszych ustach. Przekonacie się o tym na zdjęciach poniżej, gdzie na własnych ustach pokazałam, jak Maxi Lips prezentuje się w praktyce :)
Osobiście, uwielbiam stosować go razem z pomadką Wibo Eliksir nr 09 (odcień śliwkowy).
Błyszczyk Maxi Lips prezentuje się w plastikowym (lekkim), ale naprawdę eleganckim opakowaniu jak na produkt tego typu i w tej cenie. Końcówka pędzelka jest typowa jak dla błyszczyków czy pomadek tego typu (skośnie zakończona, włochata poduszeczka). Błyszczyk ten ma naprawdę piękny zapach, nie klei się na ustach i pięknie mieni się w blasku słońca :)
Kolor podkreślający naturalny odcień czerwieni wargowej.
Jak widać poniżej - pięknie się mieni i delikatnie podkreśla kolor czerwieni wargowej.
Jak dla mnie wszystko na plus + :)
środa, 27 listopada 2013
Pomadka Color Whisper by Maybelline NY - Bare to be bold 620
poniedziałek, 25 listopada 2013
Pomadka Lovely - Extra Lasting - nr 1 i 3
Przedstawiam Wam pomadki od Lovely - Extra Lasting - z formułą długotrwałą, która mają za zadanie być bardzo trwałe i dodawać piękne wykończenie naszego makijażu. Kupiłam te pomadki na wyprzedaży -40% w Rossmann w cenie 5,19 zł każda. Opakowanie jest przekonywujące, a przede wszystkim spodobały mi się kolory. Wybrałam odcień nude, gdyż jest najbezpieczniejszy i idealny na co dzień oraz czerwień, bo od jakiegoś czasu marzy mi się małe szaleństwo na ustach, a jeszcze nie udało mi się znaleźć odpowiedniej pomadki. Pomyślałam więc, że może wyjdzie mi z błyszczykiem? A jakie są w praktyce te pomadki? Zobaczcie sami:
środa, 31 lipca 2013
Wibo Eliksir, Cien, Bebe - ulubione pomadki na lato!
Pomadki to jedne z moich ulubionych produktów kosmetyczno - makijażowych. Nawilżone i odżywione usta sprawiają, że czuję się zawsze dobrze i komfortowo. Dosyć rozpraszające i niewygodne jest dla mnie uczucie spierzchniętych ust, suchych i pękających, stąd rzadko doprowadzam je do takiego stanu. Dlatego najlepiej czuję się w nawilżonej skórze i ustach. Jest to dla mnie rewelacyjny "makijaż" na niewyjściowe lub wakacyjne dni.
Wieczorem staram się smarować usta dość obficie kremem Bambino, aczkolwiek ostatnio używam do tego pomadki słonecznej Bebe, która ma rewelacyjny zapach i właściwości nawilżające. Jest to ten rodzaj pomadek, który nie wysusza (Nivea ma również szeroki wachlarz pomadek, które również mają rewelacyjne zapachy, ale niestety bardzo wysuszają moje usta. Oczywiście nie mowa tutaj o masełkach, tylko o tradycyjnych pomadkach w sztyfcie).
Największą radością są dla mnie perełki, które wpadną w moje ręce kompletnie nieplanowane. Produkt kupiony gdzieś przy okazji czy podczas promocji. Czeka na swoją kolej i to pozytywne zaskoczenie, gdy w końcu zaczynam go używać i już żałuję - dlaczego nie użyłam go wcześniej? Jednak wszystko musi mieć swoją kolej i swój czas :)
Mój ulubiony zestaw pomadkowy ostatnich czasów to:
- Wibo Eliksir nr 5
- Bebe słoneczna - SPF 20
- Cien Lip Gloss nr 9 - glossy grapefruit
środa, 20 lutego 2013
Pomadkowy - masłowy zawrót głowy + szampony Batiste.
Uwielbiam wszelkie pomadko - masła do ust, które nawilżają, odżywiają i pielęgnują!
Pozbierałam skąd się dało moje obecne oraz czekające w kolejce produkty do pielęgnacji ust i tak oto przedstawiam Wam moje zestawienie, są w nim perełki, jak i zwyczajne produkty.
1. Isana - balsam do ust - granat i figa - edycja limitowana - SPF 10
2. Palmer's - Lip Butter - o którym pisałam tutaj (KLIK KLIK)
3. Palmer's - nawilżający balsam do ust - SPF 15
4. Nivea - Pearly Shine
5. Nivea - Vitamin Shake - SPF 10
6. Blistex - MedPlus Cherry Berry - SPF 15
7. Nivea - Lip Butter - Vanilla & Macadamia
Numer 2 - to zdecydowany faworyt w nawilżaniu, odżywianiu, pielęgnowaniu ust! Moje usta są głęboko nawilżone, delikatne, miękkie, pachnące i do tego jaki wydajny! REWELACJA!
Numer 3 - to nabytek z mojej ostatniej wyprawy do UK. Jako, że uwielbiam masło do ust, to chciałam spróbować coś innego z ich firmy. Balsam nie jest zły. Również porządnie nawilża i dodaje miękkości - smakuje i pachnie jak lody waniliowe :) Pycha.
Numer 7 - to mój kolejny faworyt jeżeli chodzi o odżywianie, nawilżanie i pielęgnację!
I do tego rewelacyjny zapach i smak :) Ach, cudo!
Numer 1 i 6 - jestem ich bardzo ciekawa, zapachu jak i działania.
Numer 4 i 5 - raczej wysuszają moje usta niż pielęgnują, ale lubię je za zapach i delikatny kolor na ustach.
Suma sumarum, wydaje się, że do ust najlepsze są te produkty o konsystencji masła. Co do balsamów do ust najlepiej sprawdza się u mnie też ten z Palmer's, ale u niego mamy również rewelacyjny skład i wyciąg kakaowca, który ma naprawdę zbawienny wpływ na skórę!
................................................
Tak trochę zmieniając temat, chciałam Wam przedstawić moich pierwszych przedstawicieli suchych szamponów Batiste. Jako, że w Boots była promocja 3 produkty w cenie 2, to wpadło do koszyka trochę więcej opakowań :)
Na razie jestem bardzo zadowolona, są naprawdę skuteczne i mają piękne zapachy.
Do tej pory miałam suche szampony: Klorane, Isana, Frotte, Schwarzkopf.
Trzeba będzie zrobić kiedyś zestawienie i porównanie.
A do tego ich opakowania to piękna ozdoba na półce!
Lubię kolorowe opakowania, jak widzicie wszystko powyżej aż kipi kolorami i o to chodzi :)
Chętniej wtedy sięgam po produkt, głównie chodzi mi o takie produkty "dodatki". Wiadomo, że dobry balsam, szampon czy odżywka nie musi mieć super opakowania, grunt by działał.
Zapraszam również do ostatniego posta pt.
Pozdrawiam ciepło i kolorowo,
Blogging Novi
czwartek, 1 listopada 2012
Palmer's Lip Butter - Dark Chocolate & Cherry - recenzja
Jednymi z moich słabości są wszelkie produkty do pielęgnacji ust. Uwielbiam, gdy są odpowiednio nawilżone. Nigdy nie zdarzyło mi się skończyć jednego produkty i dopiero zacząć drugi, jednocześnie w użytku jest ich zawsze kilka, oczywiście w zależności od nastroju, ochoty i okoliczności :-) Każda kobieta wie, co mam na myśli!
Jestem studentką medycyny i po jednych zajęciach w szpitalu, schodząc do szatni, minęłam szpitalną Aptekę i.... tak, macie rację, nie mogłam oprzeć się, by do niej nie zajrzeć. Na półkach stało pełno produktów, które znam, ale których też nigdy nie widziałam. Rozkosz dla tych, którzy uwielbiają kosmetyki i wszelką pielęgnację. Portfel nie pozwalał mi na wielkie zakupy, więc skusiłam się na produkt, który na pewno będę używać, a po drugie przyda się, bo idą chłodniejsze dni i usta są bardziej narażone na kłopoty.
Wybór padł na masło do ust marki Palmer's. Powiem szczerze, że pierwszy raz zobaczyłam te produkty. Charakteryzują się one tym, że najważniejszym składnikiem jest masło kakaowe!
Wiąże się to z niesamowitymi właściwościami nawilżającymi i odżywczymi, które idealnie powinny zdać egzamin na chłodniejsze dni. Miałam dylemat między smakami, ale wygrała wiśnia z czarną czekoladą (bałam się tego połączenia, myślałam, że będzie mdlący) zamiast czarnej czekolady z miętą, gdyż nie przepadam za tym składnikiem.
Tak wygląda produkt:
Poręczna i bardzo praktyczna tubka. Przez opakowanie czuć zapach kakao, co jest bardzo miłym akcentem:) Konsystencja jak wazelina, w smaku bardzo słodkie, bardziej cukrowe niż czekoladowo- wiśniowe, ale to nie przeszkadza - można się przyzwyczaić!
Na początku musiałam się przyzwyczaić do zapachu i smaku, ale po kilku dniach było już w porządku. I teraz pytanie, czym to masło do ust różni się od innych produktów pielęgnacyjnych? Unikalna formuła na pewno, ale przede wszystkim on naprawdę działa!
Moje usta są aksamitne, porządnie nawilżone i odżywione. Skóra ust jest niesamowicie delikatna. Jestem pod wrażeniem, bo nawet kolejnego dnia (po kilku używania produktu) jeszcze nie aplikując pomadki, usta są niesamowicie odżywione i zadbane!
Pomimo obaw, nie żałuję zakupu i jeżeli nie znajdę nic ciekawszego (uwielbiam nowości) to na pewno powtórzę zakup tej pomadki. Jest godna polecenia i niesamowicie spełnia swoje zadanie! Idealnie nadaje się na chłodniejsze dni, gdy jesteśmy bardziej narażeni na podrażnienie.
Czy któraś z Was kiedykolwiek używała produktów firmy Palmer's? Jak wrażenia, co polecacie, a na co nie warto zwracać uwagi?
Słodkie pozdrowienia,
Blogging Novi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


.jpg)

