Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 stycznia 2013

Odżywki do włosów i skóry głowy: Jantar & Saponics

Drogie Dziewczyny,

Nie chcę pisać za dużo, gdyż wydaje mi się, że o tych odżywkach napisano już dosłownie wszystko. Chciałabym dodać swoje "pięć groszy", żeby potwierdzić, że naprawdę działają i warto wypróbować te produkty, bo nie kosztują majątek, a mogą wiele dobrego wnieść!

Sama jestem przykładem osoby, która zakupiła te odżywki po przeczytaniu wielu recenzji (dużo było pisane o Jantarze, a mniej o Saponics - dowiedziałam się o niej od Aliny)

Borykałam się i nadal czasowo borykam z problemem wypadania włosów. W zależności od okresu wypada ich więcej, a czasem i mniej. Niestety ostatnio wypadała mi po prostu cała masa włosów, co mnie poważnie zmartwiło, bo nie chciałam zostać z łysym skalpem. Zaczęłam przeszukiwać blogsferę.

W sekrecie powiem Wam, że właśnie po tym przeszukaniu blogsfery i poznaniem tak wielu blogów, utwierdziłam się w fakcie, że sama chcę prowadzić podobny, bo wiem jak to czasem może pomóc drugiej z nas! :-) I oto jestem.

Dzisiaj przedstawiam Wam moje ulubione odżywkowe "suplementy diety" włosów:

Farmona - Jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy.

Farmona - Saponics - Kompleks odżywczy do skóry słowy 
i bardzo delikatnych włosów.


Produkty polskiej firmy w pięknym, aptecznym opakowaniu, elegancko opisane :)

środa, 9 stycznia 2013

Demakijażowy bubel od NIVEA.

Drogie Dziewczyny, 

Jakoś tak mam, że nie lubię pisać o rzeczach negatywnych. Lubię jak tekst czy zdjęcia mają pozytywne przesłanie, zachęcą czy zainspirują, bo to pozostawia po sobie dobry ślad. Jednak, żeby cieszyć się dobrymi rzeczami, trzeba czasem znaleźć te, które to mogą zakłócać :) 

Będę pisała dzisiaj pierwszy raz o bublu. Mam ich kilka w planach, ale jako, że nie lubię negatywnych rzeczy, rozłożę w czasie notki na ich temat. Ma to raczej charakter informacyjny, bo wiemy, że każda z nas ma inne upodobania, inną skórę i akurat może dany produkt lubić.

Przedstawiam Wam:

NIVEA - Dwufazowy Płyn do Demakijażu Oczu -
z ekstraktem z bławatka.


To moja kolejna butelka, ale nie zakupiona umyślnie, był to jakiś gratis lub coś w tym rodzaju. Pozwoli mi to przedstawić Wam moje odczucia i wrażenia względem niego.

OPIS PRODUCENTA:


SKŁAD:

Aqua - woda
Isododecane - składnik zmiękczający i ułatwiający rozprowadzenie kosmetyku na skórze.
Cyclomethicone - emolient, zapewnia łatwiejszą aplikację preparatu, ułatwia rozprowadzanie.
Isopropyl Palmitate - emolient tzw. suchy, daje dobry poślizg przy rozprowadzaniu kosmetyku, substancja wiążąca składniki kosmetyku.
Helianthus Annuus Seed Oil - emolient tłusty, olej z nasion słonecznika, tworzy film na skórze, wykazuje działanie regenerujące na skórę.
Centaurea Cyanus Flower Extract - ekstrakt z kwiatów chabra bławatka, działa p/zapalnie, p/łupieżowo, spowalnia procesy starzenia się skóry.
Sodium Chloride - wpływa na konsystencję kosmetyków myjących.
Trisodium EDTA - zwiększa skuteczność działania detergentów, pełni rolę stabilizatora, regulatora lepkości i środka konserwującego.
Phenoxyethanol - substancja konserwująca.
Methylisothiazolinone - substancja konserwująca.
CI 60725 - barwnik (Violet 2)
CI 61565 - barwnik zielony

Jak widzimy wiele tutaj tzw. poślizgowych elementów i nie wiem, czy to nie ma wpływu na konsystencję produktu, w którym ciężko mieszają się fazy i na bardzo krótko pozostają razem, co uważam, mija się z celem tego produktu. Któraś faza zawsze skończy się szybciej. Tak miałam z pierwszym opakowaniem tego płynu.

OPAKOWANIE:

Plastikowe, płaskie opakowanie o pojemności 125 ml - poręczne! Wygodny zwężany dozownik uniemożliwia nadmierne wylewanie się produktu, trzeba użyć siły i same decydujemy o ilości na waciku.

KONSYSTENCJA:

Typowa jak dla tego typu produktów, lekko olejowa po wymieszaniu, ale i tak mniej niż w moim ulubionym płynie z Marion. Fazy mieszają się dopiero po intensywnym wstrząsaniu, niestety pozostają wymieszane na bardzo krótko i w momencie natychmiastowej aplikacji na wacik, leje się już głównie jasna faza.

ZAPACH:

Raczej neutralny, ale przypomina mi bardziej zapach typowego tuszu do rzęs.

WRAŻENIA:

Płyn wygląda bardzo efektownie, ma ładne opakowanie, piękny rozdział na fazę przezroczystą i taką jakby jasno-chabrową. Produkt bardzo zachęca do jego zakupu, na opakowaniu jest też wiele wspaniałych obietnic producenta, który niestety, według mnie, nie wywiązał się z nich. 

Pierwszym problemem jaki napotykamy jest słabe mieszanie się faz. Nawet próbując mocno wstrząsać i od razu aplikować na wacik, leci głównie jasna faza. Pamiętam, jak w pierwszym opakowaniu po jakimś czasie została mi głównie ta niebieska faza, co potem uniemożliwiało dobry demakijaż, gdyż pozostawał na twarzy jedynie tłusty film. 

Po zaaplikowaniu produktu na wacik oczywiście oczyści on twarz z tego najgorszego, ale nie radzi sobie z dokładnym demakijażem. Musiałam poprawiać mleczkiem bądź płynem micelarnym, który o wiele lepiej sobie radził. 

Niestety Nivea nie daje sobie rady w moim przypadku z makijażem wodoodpornym, wysusza mi skórę! (Muszę ją potem ponownie myć i wyprowadzać z tego nieprzyjemnego uczucia) i niestety trochę podrażnia oczy, szczególnie jak mocniej próbowałam zmyć wodoodporny tusz.

DZIAŁANIE:

Czyli jak radził sobie z takimi oto produktami:
  1. Eveline - tusz wodoodporny - Big Volume Lash
  2. Sephora - Crayon Jumbo Liner 12HR - 01 white
  3. Clinic - szminka - Raspberry Glace
  4. Emily - wodoodporna kredka do oczu - 103
  5. Inglot - Sleeks Cream - 107

Po pierwszym pociągnięciu nasączonym wacikiem:


Jak widzimy, pierwsze 2 wodoodporne produkty prawie nie ruszone!


A poniżej próba z tymi samymi produktami, co w przypadku próby z płynem Marion:

1. Maybelline - Color Sensational - 175 Pink Punch
2. Sephora - Liner Electro - 09 Electro Choc - 
3. Emily - Waterproof Eye Pencil 103 - 
4. Sephora - Waterproof Crayon Jumbo 12H, Jumbo Liner 12HR wear - 01 white


Po pierwszym przejechaniu wacikiem nasączonym płynem Nivea.


Po drugim i kolejnych aplikacjach.


OCENA:

+
opakowanie
aplikator

-
nie zmywa wodoodpornego tuszu
podrażnia oczy
wysusza skórę
pozostawia tłusty film (im bliżej końca tym bardziej)
słabe mieszanie się faz

Na pewno go nie kupię już nigdy, jest wiele innych lepszych produktów w podobnej bądź mniejszej cenie!

CENA:

Około 13 zł / 125 ml - powszechnie dostępny - Rossmann czy inne drogerie.


To potwierdza, że nie da się wszystkim dobrze umyć twarzy! W zależności od typu cery i rodzaju makijażu potrzebujemy inne kosmetyki - mleczka, micele czy właśnie 2fazówki!

Dobrze czytać recenzje, szczególnie, jeżeli kilka osób napisze o podobnych odczuciach. 
Jednakże, trzeba też próbować :)


Znacie ten produkt, jakie są Wasze odczucia?

Pozdrawiam, 

Blogging Novi

środa, 2 stycznia 2013

Yves Rocher - Peeling Morelowy - zapachowy ulubieniec!

Drogie,

Soczyste zapachy, a najlepiej i kolory - kojarzą się z latem, słońcem, wypoczynkiem i błogą labą, o której na chwilę obecną możemy pomarzyć. No chyba, że ktoś udaje się w egzotyczną podróż w ciepły zakątek świata. Zamykam oczy i już tam jestem! :)

Nie każdy ma możliwość takiego podróżowania, więc pozostają nam doraźne przyjemności, które pozwolą nam zaspokoić te drobne marzenia. Może to być pyszny obiad z ciekawych składników, czy jeszcze lepiej - deser; masaż z użyciem aromatycznych olejków lub np. drobny zabieg kosmetyczny, które możemy wykonać same w domu - maseczka, peeling czy aromatyczna kąpiel.

Przedstawiam Wam dzisiejszego gościa:

Peeling Morelowy - Yves Rocher


OPIS PRODUCENTA:

Owocowy peeling z drobinkami z pestek moreli zapewni Ci gładką, oczyszczoną skórę i przywróci jej blask.

Stosować 1 do 2 razy w tygodniu, rozprowadź na zwilżonej skórze twarzy, masuj, omijając okolice oczu, następnie spłucz wodą.

DOBRA UWAGA:  Nie połykać! (Biorąc pod uwagę soczysty zapach, można się pomylić :P )

SKŁAD:

Skład: Aqua, Hamamelis Virginiana Water, Stearic Acid, Prunus Armeniaca Seed Powder, Glycerin, Propylene Glycol, Potassium Hydroxide, Xanthan Gum, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Cetearyl Alcohol, Cocamidopropyl Betane, Hydrogenated Castor Oil, Sodium Cocoyl isethonate, Zea Mays Starch, Parfum, Methylparaben, Allantolin, Tocopherol, Ethylparaben, Propylparaben, Tetrasodium Edta, CI 14700, CI 19140, CI77891.

KONSYSTENCJA, ZAPACH, OPAKOWANIE:

Konsystencja kremowa, ale łatwo rozprowadzająca się na twarzy, wyczuwalne drobinki z pestek moreli.  Kolor żółtawy, opalizujący (rozświetlający). Zapach przecudowny! - soczysto morelowy, można się spokojnie pomylić i powiedzieć, że to brzoskwinia, ale jest się bardzo blisko i raczej to żaden błąd. Opakowanie może być, raczej inne nie pasuje, przy końcu najlepiej rozciąć plastikowe opakowanie i zużyć resztkę produktu. Produkt bardzo wydajny, o ile nie ma się potrzebny mocnego peelingu.


CENA:

21,90 zł / 50 ml - dostępny w salonach Yves Rocher (najlepiej kupić ze zniżką!)

OPINIA i WRAŻENIA:

Używam już drugie opakowanie tego peelingu i zawszę będę do niego wracać. Na początku muszę zaznaczyć, że nie jest to produkt do mocnego peelingu (chociaż zależy od skóry i jej podatności). Ten peeling należy raczej do średniego kalibru. Konsystencja łatwo się rozprowadza, masujemy twarz i czujemy, jak drobinki z pestek moreli traktują naszą skórę. Produkt pozwala nam odświeżyć twarz, delikatnie rozświetlić skórę i zauważyłam, że również ją matuje, co mnie bardzo cieszy! Do tego również uwielbiam go za zapach, sama przyjemność go używać. Im więcej go użyjesz jednorazowo, tym więcej masz drobinek, więc efekt może być mocniejszy. Jeżeli szukamy czegoś jeszcze mocniejszego, to od razu proponuję chociażby morelowy peeling z St Ives (grubsze ziarno peelingowe) czy może peeling enzymatyczny. Używam raz w tygodniu i jestem zadowolona - odświeża i oczyszcza twarz, matuje, nie wysusza, wygładza, wyrównuje koloryt skóry i pozostawia piękny, morelowy zapach na rękach i na twarzy :)

OCENA:

4 / 5 - za zbyt wysoką cenę.



Jakie macie wrażenia po tym peelingu?

Jakie są Wasze rytuały oczyszczania twarzy?

Macie swój ulubiony peeling?

Buziaki,  

wtorek, 1 stycznia 2013

Isana - Krem do ciała z masłem Shea i Kakao - recenzja

Witajcie Kochane w Nowym Roku :)

Przed nami nowe wyzwania, nowe możliwości i nowe odkrycia. Wiele rzeczy jest szansa zacząć "jakby" od nowa, a może zrobić w inny sposób. Przełomowe momenty są dla nas często motorem do odważnego działania i odważnych wyborów. Tego Wam życzę! :-)

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam gościa, który okazał się jednym z najbardziej pozytywnych zaskoczeń ostatniego czasu. Niepozorny, ale jakże skuteczny i okazuje się, że wszechstronny!

A oto przed Wami:

ISANA - Krem do ciała z masłem Shea i Kakao


OPIS PRODUCENTA:
  • Dogłębna pielęgnacja skóry
  • pH przyjazne dla skóry - tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
SKŁAD:

Aqua
Glycerin Hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotor przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.
Glyceryl Stearate SEEmolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy
Ethylexyl Stearate Emulgator O/W, składnik umożliwiający powstanie emulsji
Cocos Nucifera Oil Olej otrzymywany jest z miąższu orzechów palmy kokosowej, emolient tzw. tłusty.
Butylene Glycol Hydrofilowa substancja, odpowiedzialna za prawidłowe nawilżenie skóry i włosów, dzięki czemu kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza, skórę i włosy. Pełni rolę promotora przenikania, dzięki czemu ułatwia penetrację innych substancji w głąb skóry.
Cetyl Alcohol Emolient tzw. tłusty. 
Butyrospermum Parkii ButterNaturalny tłuszcz o barwie żółtej lub w kolorze kości słoniowej, otrzymywany z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewaVitellaria paradoxa (masłosz Parka), emolient tzw. tłusty.
Panthenol Hydrofilowa substancja nawilżająca. Substancja aktywna, wywołuje efekt  kosmetyczny  na skórę,: działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Pantenol wykorzystywany jest w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dzięki zdolności wnikania w ich strukturę. Nadaje skórze uczucie gładkości. (Humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp.)
Copernicia Cerifera Cera Naturalny wosk roślinny pozyskiwany z liści kopernicji, palmy Copernicia cerifera, o barwie od jasnozielonej do brudnoszarej. Jest jednym z najtwardszych wosków roślinnych, emolient tzw. tłusty.
Theobroma Cacao Butter olej / masło kakaowe.
Sodium Cetearyl Sulfate -  usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów, łagodniejszy niż SLS.
Parfum
Isopropyl Palmitate Emolient tzw. suchy, ciekły wosk.
Carbomer zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu.
PhenoxyethanolSubstancja konserwująca.
Tocopheryl Acetate Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym.
Sodium HydroxideRegulator pH.
Ethylhexylglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego, dodatkowo jest humektantem (działa nawilżająco)
Tetrasodium Glutamate Diacetate zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność.
Benzyl Alcohol - składnik konserwujący / kompozycji zapachowych / regulator lepkości.
Benzyl BenzoateSkładnik kompozycji zapachowych.
Coumarin Składnik kompozycji zapachowych, o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy.

Krem zawiera wiele emolientów tłustych, które zmiękczają skórę i włosy. Skład jest dość delikatny i korzystny dla naszego organizmu. Wiele substancji nawilżających i natłuszczających.

KONSYSTENCJA, ZAPACH, OPAKOWANIE:

Konsystencja lekka, krem dobrze się rozprowadza i wchłania (ale nie można go też za dużo brać, gdyż dłużej trzeba go rozprowadzać). Zapach jest taki "ciepły" i otulający, czuć kakao. Mnie osobiście przypomina zapach Migdałowego Balsamu do Ciała z AVONu, który używałam ok. 10 lat temu. Opakowanie bardzo proste i uważam, że praktyczne. Ma 500 ml, więc starczy na długo i na różne zabiegi, jak np. maska do włosów czy balsamowanie całego ciała.



CENA:

ok. 10 zł / 500 ml - produkt dostępny w drogeriach Rossmann.

OPINIA i WRAŻENIA:

Szczerze, to kupiłam ten krem po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji na blogach. Akurat byłam w Rossmannie i ten krem w dodatku był w delikatnej promocji, skusiłam się i nie żałuję. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do niego, bo może to kolejny krem / balsam do ciała. Okazało się, że za przystępną cenę mam produkt, który naprawdę świetnie nawilża, jest go aż 500 ml i kosztuje max 10 zł. Krem ma delikatny, ale naprawdę piękny zapach. Jak już wspomniałam przypomina mi migdałowy balsam do ciała AVON sprzed 10 lat, więc są to dobre wspomnienia :) Produkt momentalnie nadaje uczucie gładkości i nawilżenia, nie pozostawia tłustego filmu na skórze, o ile nie nałożyło się od razu połowy opakowania :) Jeszcze nie próbowałam tego kremu na włosy, ale może się skuszę. Czytam recenzję, że tak robicie i jesteście zadowolone. Skład jest bardzo przystępny. Jest pełno elementów, które nawilżają, natłuszczają i dogłębnie działają na skórę. Myślę, że nie się co zastanawiać, polecam :)

OCENA:

5 / 5


 Czy ktoś jeszcze nie słyszał o tym kremie?

Pozdrowienia,

niedziela, 30 grudnia 2012

Yves Rocher - nawilżająco/łagodzący krem na dzień - Active Sensitive - recenzja ulubieńca!

Przedstawiam Wam mój ulubiony krem do twarzy!

Nawilżająco-łagodzący krem na dzień - Active Sensitive


Odkryłam go około 2 lata temu i od tamtej pory jest moim ulubionym kremem, po który sięgam po wszystkich niepowodzeniach i gdy chcę, by moja skóra dostała zastrzyk nawilżenia i złagodzenia.

WAŻNE!!!

Łatwo go pomylić z drugim kremem z tej serii (przeciwko zaczerwienieniom), takie same opakowanie i słoiczek, różnią się napisem. Ja raz tak zrobiłam. Ten drugi krem jest gęstszy i niestety może zapychać. Warto mieć to na uwadze, czytając wszelkie niepochlebne opinie na temat tego kremu, bo czasem możemy być po prostu w błędzie, co do produktu, jaki trzymamy w ręku, a jaki chcieliśmy mieć :)



OPIS PRODUCENTA:

Skóra wrażliwa to skóra piękna i delikatna, jednak reaguje na wszelkie podrażnienia. Wymaga codziennej pielęgnacji zapobiegającej pojawianiu się reakcji na zmiany. Nawilżanie* i ulga dla skóry wrażliwej w codziennej pielęgnacji.

Ten dobrze tolerowany produkt, zawierający soforynę roślinną, został opracowany we współpracy z dermatologami. Nawilża* skórę, chroni ją przed podrażnieniami przez cały dzień i przynosi ulgę na długi czas. Uczucie ściągnięcia skóry i podrażnienia zmniejsza się z każdym dniem.

Plusy produktu: Natychmiastowa ulga, już od momentu nałożenia.
* Przez nasycenie zewnętrznych warstw naskórka.

SKŁAD:

aqua, butylene glycol, propylene glycol, glycerin, butyrospermum parkii, squalane, buxus chinensis, sucrose cocoate, stearoxy dimethicone, sorbitan stearate, caprylic/capric trigliceride, betaine, ammonium acryloyldimethyl, taurate/vp copolymer, cholesterol, ethyl linoleate, parfum, methylparaben, tocopheryl acetate, lecithin, caffeine, allantoin, hydroxyethylcellulose, ethylparaben, lactic acid, propylparaben, tetrasodium edta, butylparaben, rutin 

(trochę można się doszukać chemii, ale jestem w szoku, że mimo wszystko działanie kremu jest świetne!)

KONSYSTENCJA, ZAPACH, OPAKOWANIE:

Krem o lekkiej konsystencji, nie klei się, łatwo rozprowadza, nie pozostawia tłustego filmu na skórze, szybko się wchłania, momentalne uczucie nawilżenia. Zapach nie męczy, delikatny, który po prostu uwielbiam! Opakowanie to szklany słoiczek, typowy, praktyczny, bez zastrzeżeń (po skończeniu produktu można spokojnie używać do przechowywania czego się chce). Krem wydajny.

CENA:

49 zł / 50 ml - dostępny w każdym salonie Yves Rocher. 
(Używam comiesięczynch zniżek, zazwyczaj -40%)


OPINIA i WRAŻENIA:

Od pierwszego użycia jestem zadowolona z kremu. Z czasem zauważam jego kolejne właściwości i to, jak się zachowuje w różnych sytuacjach. Krem na pewno nawilża, to czuć od razu po aplikacji. Dobrze się rozprowadza, jest lekki, nie klei się, nie zostawia tłustego filmu, skóra od razu wygląda na nawilżoną. Kolejną cechą jest jego właściwość łagodząca. Gdy używałam kremu po jakiś inwazyjnych praktykach na twarzy, krem radził sobie z podrażnieniem i zaczerwienieniem. Lubię używać go na noc, po demakijażu, bo delikatnie nawilży skórę i pozwala na naturalny wygląd. Pomimo mojej mieszanej skóry ze skłonnością do tłuszczenia, to naprawdę nie widziałam efektu zatykania porów, czy nowych wyprysków. Wszystko dzięki jego lekkiej konsystencji, nie czuję obciążania skóry. Krem służy mi długo i do końca pozostaje w odpowiedniej świeżości. Słowa producenta się u mnie potwierdzają. Jestem ciągle zaskoczona, że mam od długiego czasu produkt, który naprawdę działa i po który mogę regularnie sięgać, bez eksperymentowania.

OCENA:

5 / 5 - Na pewno kupię ponownie :)



A czy Ty masz swój ulubiony krem do twarzy - ponadczasowy?

Pozdrawiam ciepło,

Blogging Novi.

piątek, 28 grudnia 2012

OCZY! Yves Rocher - Kojący krem pod oczy - Active sensitive - recenzja

Nasze oczy są jednym z najważniejszych zmysłów. Dzięki nim mamy orientację w naszym otoczeniu, poznajemy je jeszcze przed smakiem i dotykiem. Używamy oczy od porannego przebudzenia po najbliższą drzemkę czy wieczorny sen. Zostawię jednak temat samych oczu na inny post, a zajmę się skórą wokoło, bo to ineteresuje nas - kosmetykoholiczki :)

Po okolicy twarzy wokół oczu łatwo poznać, czy coś nas boli, jak się czujemy, czy może co dzieje się w naszym organizmie. Jest to obszar bardzo delikatnej skóry, cienkiej i podatnej na wszelkie zmiany i czynniki. Łatwo pojawiają się z czasem tzw. zmiarszczki mimiczne, z jeszcze później już te właściwe zmarszczki. Bardzo łatwo ulega też ten obszar opuchliznom czy innym zasinieniom. Jednym z naszych odruchów jest sięganie po coś, po przyniesie ulgę - zimne okłady czy inne receptury. 

W sklepach mamy również wiele produktów, które są dość popualarne i stają się niezbędnym elementem kobiecych kosmetyczek - krem pod oczy. Mamy do wyboru rozjaśniające, p/zmarszczkowe, odżywcze, czy inne łągodzące. Każda coś dla siebie znajdzie. Sama swego czasu mocno rozglądałam się za takimi kremami. Stosowałam kilka. Jednym z nich jest:

Krem kojący pod oczy - Active Sensitive - Yves Rocher


Jako, że zbieram pieczątki w sklepie YR i często tam zaglądam. Miałam okazję odebrać po kolejnym poziomie nagrodę do pewnej sumy. Padło właśnie na ten krem.  

Jestem miłośniczką toniku i kremu kojącego z tej serii, więc dlaczego by nie spróbować kremu pod oczy? Wrażenia są jednak troszkę odmienne. O tym już za moment!

OPIS PRODUCENTA: stronka

Skóra wrażliwa to skóra piękna i delikatna, jednak reaguje na wszelkie podrażnienia. Konury oczu to obszar bardzo delikatny, który zasługuje na szczególną uwagę.

Koniec z workami pod oczami o poranku! Formuła z soforyną roślinną szczególnie skutecznie łagodzi najbardziej wrażliwy naskórek. Daje natychmiastowe uczucie świeżości i ukojenia, nawet najbardziej wrażliwym oczom.

Plusy produktu: Bardzo dobrze tolerowana formuła, badana klinicznie na oczach wrażliwych i osobach noszących szkła kontaktowe.

SKŁAD: wizaż.pl

Aqua, Butylene Glycol, Methylsilanol Carboxymethyl Tehophyline Alginate, Isononyl Isononanoate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Polymethacrylate, Betane, Carbomer, Behenoxy Dimethicone, Methylpareben, Escin, Caffeine, Allantoin, Sodium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Tetrasodium Edta, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparbaen, Propylen Glycol, Rutin 

KONSYSTENCJA, ZAPACH I OPAKOWANIE:

Delikatna, nie klejąca się, łatwo się rozprowadza. Wystarczy odrobina (z większą ilością potem nie wiadomo co zrobić). Natychmiastowo nawilża, nie obciąża. Krem bezzapachowy, idealne dla wrażliwców. Tubka plastkowa, praktyczna, łatwo wydobyć krem, nic nie pozostaje "na dnie". Produkt wydajny.

CENA:

49 zł / 15 ml - dostępny w każdym salonie Yves Rocher. (można kupić na promocje z kuponów)

OPINIA I WRAŻENIA:

Chciałam krem, który nawilży, ukoi i ożywi skórę pod oczami. Krem rzeczywiście nawilża, nie obciąża, jest bardzo delikatny. Plusem jest na pewno brak zapachu, bo przy natłoku innych za dużo by się mieszało. Krem nie uczula, nie szczypie w oczy, nie podrażnia. Podczas rozprowadzania czujemy, że rozprowadzamy krem, i to daje takie poczucie użycia kremu pod oczy. Nie zauważyłam niestety nic więcej oprócz dobrego nawilżenia i ukojenia. Krem nie radzi sobie z lekką opuchlizną, lekkim zasinieniem, rozjaśnieniem skóry pod oczami. Wydaje mi się, że nie jest to po prostu jego rola. Jako, że należy do serii kremów dla wrażliwej skóry, ma po prostu koić i nawilżać, co mu się udaje. Cena dość wysoka proporcjonalnie do ilości produktu, ale i jego działania. Krem dobry dla tych, którzy oczekują dobrego nawilżenia i to wszystko. Krem nie robi krzywdy, ale też wiele nie wnosi. 

Nie kupię ponownie ze względu na cenę i inne oczekiwania wobec kremu pod oczy.

OCENA:

3,5 / 5



A jakie są Wasze wrażenia po tym kremie?
Jaki jest Wasz ulubiony krem pod oczy?


Oto, co dzisiaj kupiłam i planuję użyć jak najlepiej:
Czy to do odżywienia od wewnątrz, czy to od zewnątrz. 
Czas zacząć naturalną i świadomą pielęgnację swojego organizmu :)

Wtedy będzie mniej problemów ze skórą czy to nawet samopoczuciem!
Która z nas tego nie pragnie?

Uświadomienie sobie, co jest w spożywanym jedzeniu i niektórych kosmetykach to pierwszy krok!



Pozdrawiam ciepło,

sobota, 22 grudnia 2012

ZIAJA - Krem do rąk do skóry suchej i podrażnionej z olejkiem arganowym - recenzja

Po wielu aktywnościach i przygotowaniach, uwielbiam, gdy moje dłonie są mimo wszystko nawilżone i mam to uczucie lekkości. Możemy to uzyskać dzięki dobremu kremowi do rąk, a gdy jeszcze pięknie pachnie i jego właściwości są porządne, wtedy czeka na nas sama przyjemne z pożytecznym :)

Tak właśnie postrzegam ostatnimi czasy używany:
krem do rąk ZIAJA - do skóry suchej i podrażnionej z bio olejkiem arganowym. 



Bardzo lubię produkty z olejkiem arganowym właśnie za super efekt nawilżenia. Używałam kiedyś żelu pod prysznic z YR, szamponu do włosów Schwarzkopf, a teraz przyszedł czas na krem do rąk. 


OPIS PRODUCENTA:

Natłuszczający rem do rąk z naturalnym olejem arganowym i gliceryną. 
  • do skóry wrażliwej na zmiany temperatury
  • bardzo suchej, spierzchniętej i popękanej
  • pozostawia na skórze delikatną warstwę ochronną
  • subtelnie pachnie i jest wydajny w użyciu.
Skuteczna pielęgnacja już od pierwszej aplikacji* (badanie in-vivo metodą Courage-Khazaka)
  • wzmacnia barierę hydro-lipidową
  • pozostawia skórę gładką
  • przynosi ulgę wysuszonym dłoniom
  • łagodzi zaczerwienienia naskórka
  • zwiększa nawilżenie skóry o 39%

ZAPACH:

Zapach jak dla mnie lekko pudrowy, nie męczący, lubię takie zapachy. Czuć posmak olejku. Zapach jest elegancki i jest w stanie zneutralizować inne nieprzyjemne zapachy.


KONSYSTENCJA:

Bardzo lekka, dobrze się rozprowadza, nie zostawia tłustego filmu na skórze, ładnie się wchłania. Momentalnie czuć ulgę i nawilżenie. Skóra staje się w dotyku aksamitna i gładka. Duży plus za to!





OPAKOWANIE:

Typowe dla kremów Ziai, poręczne i praktyczne, takie apteczne. Przejrzysty opis produktu.


CENA:

5,99 zł / 80 ml - Zakupione w Aptece


OPINIA:

Krem na pewno polecam. Naprawdę działa od pierwszego użycia. Skóra staje się momentalnie nawilżona i aksamitna, delikatna, sama przyjemność. Zapach jest bardzo przyjazny, wiem, że mam na sobie takie jakby "otulenie". Cena jest również przystępna, opakowanie poręczne i praktyczne. Krem wydaje się rzeczywiście wydajny. Dużym plusem jest w składzie olej arganowy, który dodatkowo odżywia i porządnie nawilża. Ma się świadomość dobrej pielęgnacji za przystępną cenę! Gdybym nie lubiła próbować nowości, coraz to kolejnych produktów, to na pewno sięgnęłabym po ten krem ponownie. Spokojnie kupię go przy najbliższej okazji jako prezent :)

OCENA:

5/5




Miałyście okazję już wypróbować ten krem, jak wrażenia?

Jaki jest Wasz rytuał pielęgnacji rąk, o czym nigdy nie zapominacie?

Pozdrawiam,

Blogging Novi.



wtorek, 4 grudnia 2012

Maseczka: NONI CARE deluxe - Regenerative Face Mask

Kochane,

Po kąpielach przychodzi czas na maseczkę, a może być nawet i przed. Ta konkretna maseczka jest taką, obok której przechodziłam już wiele razy i nigdy nie udało mi się jej kupić. Pewnego razu pomyślałam, że skoro ona tak już na mnie patrzy, a do tego skład ma taki wyśmienity, to dlaczego w końcu nie spróbować? Przed Wami maseczka: 

NONI CARE deluxe - Regenerative Face Mask



Jak widzicie opakowanie jest piękne i na pierwszy rzut oka można czuć się zainteresowanym.


OPIS PRODUCENTA:


SKŁAD:


 Skład zawiera mnóstwo naturalnych olejków, esencji z ogromnej ilości owoców. 

ZAPACH:

Czyli coś, co jest dla mnie pierwszorzędne! W tym przypadku byłam po prostu zauroczona, dawno nie czułam nic tak mocno owocowego i tak soczystego. Zamykając oczy, ma się wrażenie, że zaraz będzie można spróbować tych wszystkich smaków i się nimi delektować. Wydaje mi się, że osoby nie lubiące tak intensywnych zapachów mogą dać radę ze względu, że pachnie naprawdę naturalnie. Zapach cudowny, mocno owocowy, świeży, intensywny i energetyzujący!

5 / 5

KONSYSTENCJA i WYDAJNOŚĆ:

Biała papka, przypominająca rozgnieciony biały serek. Bardzo przyjemny w dotyku, idealnie rozprowadza się na skórze. Maseczki jest naprawdę sporo i starcza na twarz, szyję oraz pewnie i dekolt. Trzeba uważać dopóki trochę nie zastygnie, by nie pobrudzić sobie włosów czy ubrania.

4 / 5

OPINIA:

Zanim skorzystałam z maseczki minęło trochę czasu. Czytając, że najlepiej ją zostawić na dłużej czekałam na moment, kiedy i włosy będą do mycia, żeby wszystko razem ogarnąć, bo wiedziałam, że można się przy takich maseczkach trochę pobrudzić. 

Jak już wspomniałam, pierwsze wrażenie było niezwykle pachnące, dawno nie czułam czegoś tak mocno owocowego i po prostu jakby do zjedzenia! Maseczkę bez problemu nakłada się na skórę twarzy. Trzeba równomiernie ją rozprowadzić, wtedy odczuwa się komfort. Maseczka spokojnie wystarcza na twarz, szyję i jeszcze jej zostaje, czyli bez problemu można używać na dekolt. 

Na początku czuje się odprężenie, lekkie ochłodzenie (maseczka leży w łazience, gdzie jest chłodniej), po kilku minutach zaczyna się czuć mrowienie, co oznacza, że kwasy owocowe zaczynają działać i powoli ma się wrażenie jakby rozgrzewania. Po kilku minutach nie jest to za miłe uczucie i ma się ochotę jak najszybciej zmyć maseczkę, ale twardo przeczekałam ten moment. Maseczka powoli zastygła i potem jedynie czuć, że ma się zastygniętą maseczkę na twarzy, nie ogranicza ona ruchów mimicznych ze względu na skład i konsystencję.

Wytrzymałam z nią do rana. Jako, że nawet z peelingiem miałam problem z usunięciem w wielu miejscach schodzącej skóry, ta maseczka z naturalnymi owocowymi kwasami idealnie poradziła sobie jakby w sposób enzymatyczny z tym problemem. Pod tym względem jestem bardzo zadowolona. 

Skóra jest wyraźnie nasiąknięta tym składem. Mam mimo mieszanej jeszcze bardzo wrażliwą skórę, więc widoczne było lekkie zaczerwienie, które po usunięciu maseczki po jakimś czasie zeszło. Czuję, że moja skóra twarzy jest zadowolona i na dniach będę obserwowała dalej jak się zachowuje, ale na pewno moje drobne już zmarszczki są wygładzone.

Raz na jakiś czas polecam, na razie ta maseczka świetnie poradziła sobie z moją schodzącą skórą, a do tego ma tak rewelacyjny zapach i skład! Nie jest moim ulubieńcem, ulubieńcem, ale cieszę się, że mogłam z niej w końcu skorzystać!

3,5 / 5

CENA:

Około 4 zł w Rossmannie.


Czy któraś z Was już ją używała?
Jak wrażenia?

Znacie inne tak owocowe / naturalne maseczki?
A może polecacie jakąś własnej roboty?

Pozdrawiam ciepło,

Blogging Novi.

środa, 21 listopada 2012

CRYSTAL - Mineral Salt Protection, Body Deodorant Spray - rewelacja!


Kochane!

Pewnie niektóre z Was już spotkały się z tym produktem, ale wydaje mi się, że na większą skalę jest to NOWOŚĆ :) Przechadzając się ostatnimi czasy w Rossmannie, dostrzegłam na półce z antyperspirantami całą serię ciekawych produktów:


Jako, że bardziej praktyczne są dla mnie spraye, taki właśnie produkt wybrałam! Kusiły mnie też te chusteczki jednorazowe, ale to następnym razem, w ramach przygotowań do podróży.

Produkt używam jako bloker na noc, następnie używam również na dzień jako antyperspirant i jestem bardzo zadowolona! Świetnie radzi sobie z potliwością, a do tego ma jeszcze inne właściwości.

INFO od producenta:

NATURALNY DEZODORANT W SPRAYU
Neutralizuje bakterie powodujące przykry zapach. W 100% naturalny, hipoalergiczny, bezzapachowy. Działa kojąco, nie zawiera sztucznych barwników, parabenów i soli aluminium. Nie klei się, nie brudzi ubrań, natychmiast schnie. Zawiera roztwór soli wulkanicznej - AŁUN. Może być stosowany jako środek antyseptyczny do rąk i stóp.

MINERAL SKIN PROTECTION
Crystal Body Deodorant ® is made of Mineral Salts which prevent odour by creating an invisible protective barrier against odour-causing bacteria. It is fragrance free and can be used by both Men and Women. 

Do not apply to irritated or damaged skin.

SPOSÓB UŻYCIA:

MUST BE APPLIED TO CLEAN SKIN.
Spray under your arms or bottoms of feet to prevent body odour. Can also be sprayed on the insides of shoes. PARABEN FREE.

SKŁAD:

Aqua, Potassium Alum.

CENA:

Około 17 zł / 100 ml

WRAŻENIA i OPINIA:

Produktu na pewno NIE należy aplikować na podrażnioną skórę (np. tuż po goleniu), gdyż piecze, takie samo uczucie jak po blokerze Ziai. Super sprawdza się używając na noc, następnie na dzień. Czuć wyraźne zmniejszenie potliwości pod pachami. Nie próbowałam jeszcze produktu na stopach, ale jeżeli ktoś ma problem z potliwością w tych partiach, można spokojnie spróbować! Nie ma zapachu, więc stosując na noc, w ciągu dnia można potraktować pachy zapachową kulką :-) Nie ma zbędnych składników w składzie, co jest ogromnym plusem. Wersja spray jest bardzo praktyczna i to odpowiada mi przy moim szybkim trybie życia. Po zużyciu widzę, że produkt jest bardzo wydajny! Myślę, że na pewno kupię ponownie, gdyż produkt ten na pewno działa!

OCENA:  4,5/5 


Pozostaje mi po prostu polecić, a problem z nadmierną potliwością może naprawdę zostać rozwiązany!


Czy któraś z Was spotkała się kiedyś z tym produktem?
Używałyście może innej wersji Mineral Salt Protection - Crystal?
Jak wrażenia?

Pozdrawiam,

Blogging Novi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...