Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sephora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sephora. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 stycznia 2013

Krwiste fajerwerki na paznokciach.

Cześć Dziewczyny,

Wspomniałam ostatnio, że pomiędzy jedną stroną notatek a drugą, warto sobie urozmaicić czas, m.in. pomalowaniem paznokci na szybko. A tak by po prostu pobudzić się kolejnym bodźcem. 

Przedstawiam Wam krwisty odcień:

Sephora, lakier do paznokci - L94 fireworks


Moja kolejna zdobycz za całe 5 zł :)

Wspaniale kryje już po jednym pociągnięciu. Idealny na szybko!

Paznokcie utwardzam lakierem:

Inglot - Diamond Top Coat

Pozdrawiam ciepło,

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Militarny manicure, przedsesyjny haul + nowość od Pat&Rub.

Witajcie Kochane,

Jako, że jest okres przed sesją, nie ma za dużo czasu by pisać posty. Trzeba wszystko zaliczyć, żeby mieć potem wolną głowę do przyjemności. Mam jednak co nieco dla Smakoszy :)

W ramach relaksu czy rozrywki pomiędzy nauką lubię pomalować paznokcie na inny kolor niż zazwyczaj - tym razem padło na ciemnozielony odcień. Nigdy nie używałam takiego koloru i dlaczego nie spróbować? Efekt jest naprawdę ciekawy i elegancki, spodziewałam się czegoś mniej satysfakcjonującego - zobaczcie same:

Sephora - lakier do paznokci - L42 Military Jacket


Odcień to typowa ciemna zieleń, w mniej oświetlonych warunkach wpada w czarny. 
Nie wymagam od tego lakieru za wiele - byłam ciekawa koloru. 
Kosztował mnie w promocji w Sephorze całe 5 zł.


 Już od długiego czasu przypatrywałam się produktom firmy Pat&Rub. Czytałam opinie, recenzje, opisy na ich firmowej stronce i śledziłam newsy na bieżąco. Coraz to bardziej poznawałam w teorii jej tajniki, udało mi się w końcu zużyć próbkę rewitalizującego scrubu do ciała z pudełka GB - produkt mnie zachwycił i przekonał na 1000%. Dłużej się nie zastanawiałam, zamówiłam produkt, który mnie również mocno zaciekawił, a jest nim: 

Pat&Rub - ekoAmpułka 4 - cera trądzikowa

Rozpoczynam używanie i testowanie :) Jestem dobrej myśli!


Nie mogło obejść się bez wizyty w Sephorze czy Rossmannie. 

Z czego jestem bardzo zadowolona, udało mi się w końcu dorwać zestaw regenerujący do włosów firmy - John Frieda. Zestaw tych 3 produktów znalazłam w Sephorze za 49 zł. 

A do tego krem do rąk w o zapachu popularnego masła do ciała Isana - kakao i masło shea. Również zakupiłam 2 produkty firmy Wibo - tusz pogrubiający i ułatwiający wzrost rzęs oraz brązowy żel do stylizacji brwi - oj przyda się na pewno przy moich ciemnych i niesfornych :)


Najwyższy czas powrócić do nauki, a w międzyczasie testować i użytkować co się da.

Życzę Wam powodzenia na egzaminach i zaliczeniach :)

Przypominam również o pierwszym rozdaniu na moim blogu i serdecznie zachęcam do wzięcia udziału w losowaniu -

Pozdrawiam, 


poniedziałek, 24 grudnia 2012

Święta Bożego Narodzenia 2012 + świąteczny manicure

Kochane,

Przede wszystkim pragnę złożyć Wam najcieplejsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Mnóstwo radości każdego dnia, wiele uśmiechów i bliskości najbliższych. 

Przede wszystkim jednak pragnę złożyć Wam życzenia ogromnej miłości, ze względu i z powodu której obchodzimy właśnie te Święta.

Aby prezenty, kolorowa choinka i pyszne jedzenie były jedynie dodatkiem do tej wspaniałej, rodzinnej, pełnej miłości atmosfery.


Przedstawiam Wam też Świąteczny manicure.

Mimo wszystko, dobrze jest się czuć pięknie!

Takim pięknym akcentem są dla mnie paznokcie w kolorze klasycznej czerwieni.
Dodałam na serdecznym palcu brokatowy akcent, efekt jest piękny i delikatny!




Użyłam do tego manicure:

  • Inglot - 860 (nie za czerwony, nie za malinowy - Uwielbiam ten odcień!)
  • Sephora - 57 (my first lip kiss) - na serdecznym palcu, pięknie się mieni, cudny lakier!
  • Golden Rose - 69 (brokatowy)
  • Inglot - Diamond Top Coat


Od razu lepsze samopoczucie :)

Jeszcze raz ciepło pozdrawiam!

Blogging Novi.


wtorek, 11 grudnia 2012

Lakierowe zaskoczenie!

Jako, że nigdy nie byłam lakieromaniaczką, to nie przywiązywałam uwagi do tego, jakie używam i ile ich mam. Do czasu! Wiecie jak to jest, gdy przechodzisz obok i kolor po prostu Ci się podoba i chcesz go mieć, a nuż go użyję! W takich momentach lakier kupujesz, stoi u Ciebie, raz użyjesz a raz nie :)

Ze względu na moje codzienne warunki, w jakich przebywam (oddział szpitalny) nie zawsze wskazane są pomalowane paznokcie, wręcz nawet nie wypada. Jednak przychodzi weekend czy inny wolny czas i ma się ochotę zaszaleć, na stopach przecież można cały czas jakby na to nie patrzeć :)

Zawsze trzymałam moje lakiery na łazienkowej półce, bo przecież dużo ich nie miałam i nie przeszkadzały. Z czasem zestaw powiększał się o coraz to nowe sztuki i okazało się, że bardzo mi jednak na tej półce przeszkadzają i upakowałam je do zamykanej kosmetyczki, która okazała się być na styk! A lakiery naprawdę coraz bardziej mnie interesują. 

Postanowiłam, skoro jest ich już tyle, uwiecznić ich obecny skład i uzmysłowić sobie, z czego mogę korzystać! Trochę tego jest :) I tak chowam się na tle innych Bloggerek!

Muszę zainwestować w takie plastikowe palety z plastikowymi paznokciami, które można pomalować swoimi lakierami. Będę miała je przy sobie podczas zakupów by nie powtórzyć koloru, czy podczas domowego wybierania koloru by łatwiej dobrać odcień. 


Teraz potrzebują ładnego pudełka, by mogły w spokoju czekać każdy na swoją kolej :)

Czy i Ty doznałaś w pewnym momencie zaskoczenia, ile to jednak tych lakierów masz?

Pozdrawiam, 

Blogging Novi.


Zapraszam do mojej poprzedniej notki - 

środa, 5 grudnia 2012

Projekt denko (po raz pierwszy) - Listopad

Po raz pierwszy na tym blogu przedstawiam post pt. "Projekt denko", jak się okazało, niemało rzeczy się zużywa w dłuższym bądź krótszym czasie. Nie ma co się dziwić, skoro stoi u nas tyle kosmetyków :)

Oto i mój denkowy zestaw. 
Wybrałam produkty, które naprawdę się skończyły, chociaż wiele jest na wykończeniu!


Większość z produktów to pielęgnacja, a tylko trochę kolorówki, gdyż tak szybko jej nie zużywam.


  • Płyn do higieny intymnej - FACELLE FRESH - płyn jak płyn, rzeczywiście delikatny, kilka razu użyłam również do mycia włosów, ale niczym szczególnym mnie nie zachwycił. Cena jest dość przystępna, więc pewnie jeszcze raz się na niego skuszę podczas promocji.
  • Pomadka do ust - AVENE Cold Cream Lip Balm - jedna z moich ulubionych pomadek! Uwielbiam za zapach, za naturalny biało-perłowy posmak na ustach, za właściwości pielęgnacyjne, za trwałość, za wydajność! Jest świetny i ciągle czekam na promocję!
  • The Beat - Burberry - piękny pudrowy zapach, który jest idealny na jesienno-zimową porę! Bardzo go lubię i jest jednym z moich największych zapachowych odkryć. Na pewno kupię ponownie.
  • Dwufazowy płyn do demakijażu oczu - ZIAJA - może być, nie najgorszy, po promocji bardzo przystępna cena, ale bardzo szybko się kończy i zostawia na twarzy dość odczuwalny film. Mój obecny płyn Marion jest o wiele lepszy.
  • Pomadko/błyszczyk - Sephora - 20 perfect nude - piękny nawilżający nudziak, który do tego ładnie pachnie. Jestem z niego zadowolona, jeżeli będzie znów w ciekawej promocji, powinnam go ponownie zakupić.
  • Regenerująca maska do twarzy - NONI CARE - pisałam o niej tutaj.
  • Peeling enzymatyczny + maseczka kojąca - Bielenda Bawełna - piękny zapach, dobrze działa, przypomina mi różaną maseczkę Ziai z kwasem hialuronowym. Dobrze nawilża skórę!
  • Puder w kompakcie - SYNERGEN 03 - do tej pory był moim ulubieńcem, bardzo dobrze matował skórę, jednak długo już nie widzę go już w sklepach Rossmann :( udało mi się znaleźć zastępcę!!!! - mineralny puder w kamieniu Eveline Ivory - twarz po nim jest o wiele dłużej matowa i pięknie sprawia, że twarz jest jednolita, wygładzona.




  • Intensywnie modelująca kuracja - Eveline Extreme Slim 3D - total PUSH-UP effect - uwielbiam te produkty za piękny zapach, konsystencję, którą szybko można rozprowadzić i za pozytywne skutki dla mojej skóry! Polecam.
  • Antyperspirat - Adidas Action Fresh - jeden z gorszych jakie miałam, kiepski zapach po dłuższym czasie i w ogóle u mnie nie działał :/
  • Tonik łagodzący do skóry wrażliwej - Yves Rocher - jeden z moich ulubionych! Super nawilża i pielęgnuje wrażliwą skórę, ma piękny zapach i jest wydajny. Naprawdę działa.
  • Odżywka Pantene PRO-V do włosów farbowanych - jedna z moich ulubionych odżywek, lubię jej zapach, który się utrzymuje i piękne wygładza włosy, dobrze się je później rozczesuje.
  • Suchy szampon - FROTTEE - nie jest zły, ale nie najlepszy! Bardzo szybko się kończy niestety:/ Moim ulubionym do tej pory był - biała wersja KLORANE - bardzo wydajny, skuteczny, dobrze pielęgnował i ma zapach z owsa!
  • Woda termalna - URIAGE - rzeczywiście bardzo dobra woda termalna i wydajna. U mnie niestety wysuszała twarz, mam mieszaną z tendencją raz do tłustej raz do suchej, więc potrzebuję dobrego nawilżenia bez efektu tłustej maski. O wiele lepsza jest według mnie woda termalna AVENE.
  • Szampon oczyszczający normalizujący - TOŁPA - również jeden z moich ulubionych produktów. Bardzo wydajny, a do tego ma cudowny zapach, który długo się utrzymuje, włosy są potem bardzo świeże i nie przetłuszczają się tak szybko. Na pewno kupię ponownie.

Znacie i lubicie których z tych produktów, 
a może znacie lepsze zamienniki?

Pozdrawiam, 

Blogging Novi.

poniedziałek, 19 listopada 2012

TAG: Ile warta jest moja twarz? - kolorówka

Wpadłam na pomysł, by podzielić się z Wami, jak na co dzień dbam o swoją twarz, zaczynając od kolorówki. Ona jest dość stała, pielęgnacja częściej się zmienia, ale o tym w innym poście :-)

W obecnym okresie jesienno-zimowym zauważam, że bardzo ważne jest by dbać o twarz i chronić ją przed szkodliwymi czynnikami, jak np. niska temperatura, wiatr czy zanieczyszczenia powietrza. Z kolorówki pomaga nam w tym podkład, który jest swego rodzaju warstwą ochronną. Gdy dodatkowo ma w sobie właściwości odżywcze, to zakrawa to o dzienną pielęgnację, ale to też temat na oddzielnego posta.

Oto tradycyjny skład mojej codziennej kolorowej pielęgnacji:

1. Revlon Colorstay - Combination / Oily skin - 150 Buff Chamois - 69zł
2. Yves Rocher - Replumping Serum Foundation - Beige 100 - 69 zł
3. Beauty UK - Blemish perfect - nude - 2 Funty
4. Sephora - Smoothing & brightening concealer - clair light 02 - 49 zł
5. Synergen - Puder w kompakcie - 03 - 6 zł
6. Eveline - Matująco - wygładzający puder mineralny - 204 Shimmer - 16 zł
7. Yves Rocher - bronzer matujący - 01 hale leger - 59 zł
8. Inglot - Cień do powiek - M3 pearl - 20 zł
9. H&M - eye shadow - Hot Sand - 9,90 zł
10. Dior - Iconic waterproof - 698 ciemny brąz - 29 Euro
11. Sephora - pędzel do cieni - nr 22 - 20 zł
12. For Your Beauty - pędziel do róży / bronzerów - 9 zł

Łączna wartość:  

466,90 zł - dość sporo, ale wiele z tych kosmetyków używam wymiennie, również są bardzo wydajne!


To jest taki skład jaki lubię, do które zawsze wracam. Zmieniają się czasem cienie czy pomadki (których nie uwzględniłam, bo są naprawdę zmienne od nawilżających po koloryzujące!)


Z tych dwój moim ulubionym jest Revlon, idealnie pasuje do mojej cery ze skłonnością do świecenia, dobrze matuje i kryje. Yvea Rocher mam jedynie dlatego, że wykorzystałam 3 poziom, a kończy mi się już Revlon. Nie jestem z niego zadowolona, bo nie matuje, ale na zimę myślę będzie chociaż pielęgnował!


Puder w kompakcie Synergen 03 jest moim ulubionym i zawsze do niego wracam, ostatnio nie mogę go spotkać, mam nadzieję, że pojawi się znów na półkach! Evelinie to mój nowy nabytek i jestem z niego na razie zadowolona, bo bardzo dobrze matuje i do tego muska tymi pięknymi drobinkami :-) 


Ten kompakt brązujący jest również świetny, ale nie jestem pewna, czy jest jeszcze w sprzedaży? :/ Ma 2 części - podstawowy kolor i taki z shimmer z drobinkami, dobrze modeluje twarz! Jestem z niego zadowolona i jest bardzo wydajny.


Cienie do powiek z H&M - Hot Sand są moim ulubionym wyborem na co dzień! Pięknie opalizują powiekę i dobrze się utrzymują. Szukam i szukam, bo ostatnio nie mogę ich znaleźć! M3 z Inglota też jest bardzo fajny, pięknie opalizuje, ma super pigmentację, ale krócej się trzymają, potrzebuję pewnie dobrej bazy?

DIOR ICONIC WATERPROOF ciemny brąz - mój KWC!!! Długo szukałam takiego tuszu do rzęs i pół roku temu odnalazłam. Super szczoteczka, soczysty kolor i co najważniejsze, naprawdę się nie rozmazuje i pięknie odżywia rzęsy! Jestem z niego bardzo zadowolona! 


Korektor kupiony w typowym brytyjskim outlecie za około 2 Funty, bardzo dobrze kryje, jest bardzo wydajny, mam nadzieję, że znajdę polski odpowiednik :) Korektor z Sephory to również świetny produkt, dobrze kryje i odżywia skórę pod oczami, dobrze się rozprowadza. Jest również wydajny. 

Uwielbiam pędzel do cieni Sephora nr 22, od kiedy go odkryłam, nie rozstaję się z nim:)


Trochę tego mam, na co dzień nie szaleję za bardzo, ale to mi odpowiada! Efekt jest klasyczny, ale ze smakiem. Czuję się na pewno odświeżona i gotowa do przeżywania kolejnego, pięknego dnia :)

Znacie któryś z powyższych produktów, przypadły Wam do gustu?

Pozdrawiam ciepło, 

Blogging Novi.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...