Maseczki do twarzy to zawsze namiastka SPA w naszym domowy zaciszu. Za kilka złotych możemy pozwolić sobie na relaks, odprężenie i co nieco pomocnego dla naszej skóry czy zmysłów. Osobiście bardzo lubię maseczki wszelakie, od tych skoncentrowanych na pielęgnacji konkretnego rodzaju cery czy jej przypadłości po te, które mają za zadanie po prostu poprawić humor zapachem i w konsekwencji promienną skórą twarzy.
Kupuję maseczki zawsze podczas promocji, by nie przepłacać. Mogę wtedy pozwolić sobie, by zakupić ich o kilka więcej i w odpowiednim momencie wypróbować. Zazwyczaj aplikuję je przed myciem włosów, bo wtedy nie przejmuję się, czy się pobrudzą, myję i zmywam wszystko razem. Preferuję maseczki zmywalne, gdyż te do wchłonięcia za bardzo zapychają pory, a przy mojej mieszanej skórze ze skłonnością do tłustej i z niedoskonałościami, jest to naprawdę uciążliwe.
Przed aplikacją maseczki zazwyczaj używam peelingu enzymatycznego, żeby delikatnie złuszczyć naskórek oraz poprawić wchłanialność i działanie maseczki. Oczywiście, jeżeli maseczka sama w sobie będzie inwazyjna (jest do skóry problematycznej, ma ściągać, itp) daruję sobie peeling enzymatyczny, bądź używam go dzień wcześniej, by nie podrażnić za mocno skóry twarzy, którą mam bardzo wrażliwą (szybko robi się czerwona).
Przedstawiam Wam maseczkę, którą jakiś czas temu upolowałam na promocji w Hebe. Zaintrygowało mnie przeznaczenie tej maseczki, która wydaje się być idealna do mojej cery. Bez wahania zdecydowałam się na nią, gdyż w przystępnej cenie miałam maseczkę z zieloną glinką aż na 2 aplikacje!
Bielenda - Eco Care - Glinka zielona -
bioorganiczna maseczka twarz & szyja & dekolt -
skóra mieszana, tłusta, trądzikowa - ANTI STRESS


