Witajcie Kochane,
Przez moment byłam nieobecna, ale niestety jest to efekt uboczny tego, jak się jest zaangażowanym w wiele kwestii. Czas mija szybko, a pomysłów na jego spędzanie jest zawsze mnóstwo :)
Jestem już i mam dla Was kilka ciekawostek.
Udało mi się w końcu zakupić olejek na moje niedoskonałości. Pomyślałam, że nie chcę żadnych łączonych specyfików, ale zdecydowałam się na olejek z drzewa herbacianego, który aplikuję bezpośrednio na zmiany. Ma piękny zapach i myślę, że mogę go również dodawać np. do maseczek.
TEA TREE OIL (15%) - The Body Shop
CENA: 25 zł / 10 ml
OCENA: 5/5
Piękny zapach, bardzo go lubię. Podczas aplikacji wieczorem lubię również musnąć odrobiną za uchem czy na szyi, by ten zapach po prostu mnie otaczał. Dozownik miareczkowy, więc bez problemów można dozować kroplami.
Po aplikacji czuć piękny zapach, ale również towarzyszy uczucie minimalnego napięcia skóry, więc wiadomo, że udało się preparat nałożyć, aczkolwiek czuć właściwości pielęgnacyjne i odżywcze.
Po kilku dniach widzę delikatną zmianę, załagodzenie stanu moich niedoskonałości.
Preparat bardzo lubię, w przyszłości rozejrzę się ew. za tańszym odpowiednikiem!
WEEKENDOWE WSPOMNIENIA...
SOBOTA
Bardzo lubię aktywnie spędzać czas i różnorodnie. W weekend uczęszczam na kurs niemieckiego. Po dużym wysiłku zawsze pojawia się mały-duży głód :) Bardzo cieszę się, że łódzka naleśnikarnia MANEKIN była zapchana, bo była okazja wstąpić na przeciwko do japońskiej restauracji, gdzie jadłam najlepsze jak do tej pory dania tej oto kuchni... w doborowym towarzystwie mojego chłopaka :)
NIEDZIELA
Długo oczekiwany koncert Meli Koteluk w Wytwórni :) Było pięknie, melodyjnie i głośno. Wokalistka ma super głos i świetny zespół. Oprócz repertuaru z płyty zespół przygotował 4 niespodzianki, które pokazały, że potrafią śpiewać i grać w innych stylach. Aranże cudowne!
Jestem szczęśliwa, bo udało mi się zdobyć autograf wokalistki na dobrze już doświadczanej przeze mnie płycie ich zespołu :)
Było super!
Weekend zaliczam do udanych i oby więcej takich :)
Marzę o dniu w piżamie, bo od tygodni jestem codziennie w biegu... :)
Medycyna, medycyna.
Czy któraś z Was miała do czynienia z tym konkretnym olejkiem herbacianym, jak wrażenia?
Polecacie jakieś inny może?
Pozdrawiam ciepło,
Blogging Novi.
musi być bardzo fajny :) a jakie pyszności tu ukazujesz mniam :D
OdpowiedzUsuńno weekend naprawdę udany !
OdpowiedzUsuńa mi olejek tea tree w ogóle nie służy
Usuńmam próbkę olejku z TBS, teraz testuje zwykły apteczny olejek z drzewa herbacianego. Jest tańszy zobaczymy potem jakie jeszcze są różnice
OdpowiedzUsuńJa też jestem praktycznie cały czas w biegu. Nawet jak jest weekend, to mam mnóstwo spraw do załatwienia, też chciałabym trochę odpocząć i się wyspać;)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, że olejek został rozcieńczony, bo czystego nie powinnyśmy kłaść na skórę. Muszę się za nim rozejrzeć. U mnie TBS jest tylko w Douglasie, więc oferta mocno okrojona. Brakuje mi typowego sklepu tej marki, ale a nuż znajdę ten olejek;)
mialam ale nie pamiętam z jakiej firmy bodajze zAvonu i byl super:)
OdpowiedzUsuńWstyd się przyznać ale jeszcze nigdy nie byłam w chińskiej restauracji ;) Nie przepadam jakoś za tego typu kuchnią :(
OdpowiedzUsuńw wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*
ale mi narobiłaś ochoty...dawno nie jadłam azjatyckiej kuchni ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam z nim do czynienia, nawet nie słyszałam o jego działaniu i jestem pozytywnie zaskoczona:) Narazie nie mam jakiś większych problemów ze skórą, ale jak się zaczną to na pewno po niego sięgnę:)
OdpowiedzUsuńOlejek z drzewa herbacianego to jeden z moich obowiązkowych "kosmetyków". Zawsze kupowałam ten z oriflame, ale przetestuję ten z TBS ;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę jedzenia.
OdpowiedzUsuńAle smakowite sushi ;) bardzo zazdroszczę tego koncertu!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
zakupiłam pore minimiser z serii Tea Tree - całkiem niezły :)
OdpowiedzUsuńTo jak się studiuje medycynę, to ma się czas na bloga?
OdpowiedzUsuńNa piątym roku jest dosłownie chwilka :)
UsuńZapraszam do Malinowego Klubu, jest sporo do testowania:)
UsuńCo do olejku tea tree nie służył nam, ale mieliśmy innej marki.
OdpowiedzUsuńA weekend widać super! Gratulacje!
tańszy odpowiednik jest w Oriflame z dodatkiem rozmarynu. miałam obydwa i ten z Ori jest tłustszy. jak mi się skończy to kupię znowu ten z TBS bo jest GENIALNY jak dla mnie :)
OdpowiedzUsuńKurcze to drugie danie bardzo dziwnie wygląda ;p Zapraszam na moje pierwsze rozdanie http://todaytomorrowandforeverbeauty.blogspot.com/2012/11/konkurs-moje-pierwsze-rozdanie.html
OdpowiedzUsuńDzięki za zaproszenie:)
Usuńuwielbiam olejek z drzewa herbacianego! odkryłam go już jakiś czas temu i zawsze jak mi coś wyskoczy po niego sięgam. a jedzonko pyszota - jak będę w Łodzi to tam wpadnę na szamę :P
OdpowiedzUsuńZapraszam:)
Usuńwidzę, że weekend miałaś bardzo udany :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam do czynienia z olejkiem herbacianym, ale bardzo mnie zaciekawił :)
ja taka głodna jestem, a u Ciebie na zdjęciach takie pyszności:)
OdpowiedzUsuńmiałam podobny olejek z Oriflame, tego też chętnie bym spróbowała :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie wczoraj rozglądałam się za olejkiem z drzewa herbacianego:)
OdpowiedzUsuńZatem ide do Body Shop:)
Podoba mi się u Ciebie :)
Obseruje!
Pozdrawiam
Agga
Mmm suszi ;D Ale narobiłaś mi smaka :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam ją w lipcu tego roku na festiwalu w Węgorzewie, nie lubuję jej aczkolwiek nie mam większych zastrzeżeń, ale scena węgorzewska to nie miejsce dla niej. Było tam zbyt dużo ludzi pożądających metalu a nie melodii ulotnych (w tym ja ;)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbować ten olejek, bo ostatnio też walczę z niedoskonałościami:/ Polecam Ci serię Ziaji Pro ( do salonów kosmetycznych, mają super maski z glinkami, które świetnie łagodzą stany zapalne skóry)
OdpowiedzUsuń