Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 maja 2013

Trochę o poceniu oraz antyperspirant zielona herbata z YR.

Drogie,

Nie ma nic lepszego jak uczucie świeżości :-)
Lubimy świeże pranie, świeże jedzenie, świeże powietrze i uczucie świeżości po kąpieli czy prysznicu.

Jeżeli chodzi o ten ostatni stan, to pomagają nam w tym wszelakie produkty, które nie tyle pozostawiają miłą woń, jak i również chronią przed nadmiernym poceniem się, które to zaburza naszą świeżość.

Należę do osób, które raczej mocniej się pocą, więc zwracam uwagę na jakość i działanie produktów antyperspiracyjnych na naszym rynku.

Zależy mi przede wszystkim na działaniu antyperspiracyjnym, jak i ładnym zapachu. 

Produkty przeciwpotowe mieszają się później z naszym potem i tworzą nowy, charakterystyczny dla nas zapach. Stąd tak ważne jest indywidualne dobranie produktu do swoich potrzeb. 

Miałam wiele "kulek", ale zazwyczaj nie lubiły się one z moim potem. Tak samo mogę powiedzieć o dezodorantach. Najlepiej sprawdzał się do tej pory Garnier Mineral różowy w Sprayu.

Sztyfty się u mnie nie sprawdzają, ale też za specjalnie ich nigdy nie wybierałam, więc trudno mi się wypowiedzieć.

Rewelacyjnym rozwiązaniem są tzw. "blokery"np. Ziaja, które stosujemy najlepiej wieczorem na umytą pachę. Zmniejszają one potliwość, a w ciągu dnia możemy używać delikatny antyperspirant o ładnym zapachu i cieszyć się świeżością. UWAGA: może podrażniać.

HIGIENA - jest niesamowicie ważna przy nadmiernej potliwości, jak i w każdym innym przypadku. Nic nie zmyje i nie zneutralizuje zapachu jak tradycyjne mydło w kostce!

Używać możemy również ałun, różne płukanki, pić zioła - do wyboru do koloru!

Chciałabym przedstawić Wam produkt, 
który idealnie radzi sobie z neutralizacją zapachu.

piątek, 4 stycznia 2013

Ulubieńcy roku 2012 + zapowiedź niespodzianki.

Witajcie Kochane,

Tego typu wpis jest również pierwszy na moim blogu. Denka udało mi się już stworzyć 2, z czego bardzo się cieszę, a z drugiej strony jestem w szoku jak liczne one były. Po takich zestawieniach widać, ile się używa i można wyciągnąć wnioski - za dużo czy w sam raz? :)

Do tego typu posta musiałam się mocno zastanowić i wybrać z szeregu tych wielu produktów te, które są dla mnie najlepsze, po które najchętniej sięgałam i które ponownie bym kupiła. Znalazły się!


1. Jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy
2. Revlon - Podkład Colorstay - Combination/Oily skin - 150 Buff Chamois 
3. Alterra - Maska nawilżająca włosy suche i zniszczone (Granat i Aloes)
4. La Roche - Posay - Effaclar Duo 
5. L'Occitane - Krem do rąk z masłem shea i kwiatem hibiskusa 
6. Yves Rocher - Mleczko nawilżające po opalaniu 3 in 1
7. Yves Rocher - Podwójny puder brązujący - 01 Hale leger 
8. Yves Rocher - Nawilżająco/łagodzący krem na dzień - Active Sensitive

To jest kilka produktów, po które sięgałam i nadal sięgam często, bardzo je polubiłam, były u mnie skuteczne! Przedstawię Wam je niżej pokrótce:


1. Jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy - będę pisać o niej recenzję. Strzał w 10, jeżeli chodzi o pielęgnację skóry głowy. Włosy są wzmocnione i pojawiło się wiele, tzw. babyhair.


2. Revlon - Podkład Colorstay - Combination/Oily skin - 150 Buff Chamois - najlepszy podkład, jaki w życiu miałam do tej pory. Idealnie nadaje się do mojej mieszanej skóry twarzy, matuje i kryje. Niestety trochę wysusza. Szukam lepszego odpowiednika! 

Maska do włosów Alterra
3. Alterra - Maska nawilżająca włosy suche i zniszczone (Granat i Aloes) - Używam i wracam, rewelacja! Więcej info w recenzji, link pod zdjęciem.


4. La Roche - Posay - Effaclar Duo - opakowanie już jakiś czas temu wykończyłam, właśnie planuję kolejny zakup, stąd próbka na zdjęciu. Produkt rewelacyjny, łagodzi, nawilża, niweluje wszelkie zmiany, idealny do codziennego stosowania.


5. L'Occitane - Krem do rąk z masłem shea i kwiatem hibiskusa - popularny krem z firmy L'Occitane z masłem shea (zawartość 20 %), a tutaj dodatkowo (w wersji limitowanej) z dodatkiem hibiskusa. Pięknie pachnie, cudownie odżywia skórę dłoni. Ich kremy to wielkie odkrycie dla mnie, mała ilość, a działa nie tyle na skórę, co również i na zmysły!


6. Yves Rocher - Mleczko nawilżające po opalaniu 3 in 1 - o nim też muszę napisać recenzję, zużyłam kilka opakowań, uratował mi skórę po zbyt intensywnym opalaniu, cudownie nawilża i odżywia skórę, która na długo pozostaje miękka, jego zapach na podstawie: wyciągu z aphlo, z aloesu i olejeku z makadamii, który mnie urzekł! Najgorsze, jak na lotnisku musiałam jedno opakowanie wyrzucić, bo przecież ma więcej niż 100 ml. Od tamtej pory mam nauczkę na przyszłość.


7. Yves Rocher - Podwójny puder brązujący - 01 Hale leger - myślałam, że będzie za mocny, nie dla mnie - okazał się fantastyczny! Idealnie konturuje twarz, matuje skórę, skóra wygląda jak muśnięta słońcem! Nie wiem, czy nadal jest w sklepach, bo wtedy Pani Ekspedientka wspomniała, że to bodajże ostatni? Będę szukać. Jak widać, jest bardzo wydajny, używam go od wielu miesięcy. Wiele razy uratował mnie, np. na jakiś wyjazdach, szybko i efektownie ożywia twarz.

Recenzja kremu
8. Yves Rocher - Nawilżająco/łagodzący krem na dzień - Active Sensitive - mój ulubieniec, o którym napisałam recenzję, link pod zdjęciem.


Oto 2 produkty, które mnie niestety zawiodły w ostatnim roku, napiszę o nich więcej w innych notkach.



ZAPOWIEDŹ NIESPODZIANKI

Już niedługo na moim blogu super rozdanie! :)

Chciałabym docenić i podziękować Wam za tak liczne zainteresowanie i udział w życiu tego bloga, bez Was nie było by to możliwe!

Cierpliwości i do usłyszenia :)



środa, 2 stycznia 2013

Yves Rocher - Peeling Morelowy - zapachowy ulubieniec!

Drogie,

Soczyste zapachy, a najlepiej i kolory - kojarzą się z latem, słońcem, wypoczynkiem i błogą labą, o której na chwilę obecną możemy pomarzyć. No chyba, że ktoś udaje się w egzotyczną podróż w ciepły zakątek świata. Zamykam oczy i już tam jestem! :)

Nie każdy ma możliwość takiego podróżowania, więc pozostają nam doraźne przyjemności, które pozwolą nam zaspokoić te drobne marzenia. Może to być pyszny obiad z ciekawych składników, czy jeszcze lepiej - deser; masaż z użyciem aromatycznych olejków lub np. drobny zabieg kosmetyczny, które możemy wykonać same w domu - maseczka, peeling czy aromatyczna kąpiel.

Przedstawiam Wam dzisiejszego gościa:

Peeling Morelowy - Yves Rocher


OPIS PRODUCENTA:

Owocowy peeling z drobinkami z pestek moreli zapewni Ci gładką, oczyszczoną skórę i przywróci jej blask.

Stosować 1 do 2 razy w tygodniu, rozprowadź na zwilżonej skórze twarzy, masuj, omijając okolice oczu, następnie spłucz wodą.

DOBRA UWAGA:  Nie połykać! (Biorąc pod uwagę soczysty zapach, można się pomylić :P )

SKŁAD:

Skład: Aqua, Hamamelis Virginiana Water, Stearic Acid, Prunus Armeniaca Seed Powder, Glycerin, Propylene Glycol, Potassium Hydroxide, Xanthan Gum, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Cetearyl Alcohol, Cocamidopropyl Betane, Hydrogenated Castor Oil, Sodium Cocoyl isethonate, Zea Mays Starch, Parfum, Methylparaben, Allantolin, Tocopherol, Ethylparaben, Propylparaben, Tetrasodium Edta, CI 14700, CI 19140, CI77891.

KONSYSTENCJA, ZAPACH, OPAKOWANIE:

Konsystencja kremowa, ale łatwo rozprowadzająca się na twarzy, wyczuwalne drobinki z pestek moreli.  Kolor żółtawy, opalizujący (rozświetlający). Zapach przecudowny! - soczysto morelowy, można się spokojnie pomylić i powiedzieć, że to brzoskwinia, ale jest się bardzo blisko i raczej to żaden błąd. Opakowanie może być, raczej inne nie pasuje, przy końcu najlepiej rozciąć plastikowe opakowanie i zużyć resztkę produktu. Produkt bardzo wydajny, o ile nie ma się potrzebny mocnego peelingu.


CENA:

21,90 zł / 50 ml - dostępny w salonach Yves Rocher (najlepiej kupić ze zniżką!)

OPINIA i WRAŻENIA:

Używam już drugie opakowanie tego peelingu i zawszę będę do niego wracać. Na początku muszę zaznaczyć, że nie jest to produkt do mocnego peelingu (chociaż zależy od skóry i jej podatności). Ten peeling należy raczej do średniego kalibru. Konsystencja łatwo się rozprowadza, masujemy twarz i czujemy, jak drobinki z pestek moreli traktują naszą skórę. Produkt pozwala nam odświeżyć twarz, delikatnie rozświetlić skórę i zauważyłam, że również ją matuje, co mnie bardzo cieszy! Do tego również uwielbiam go za zapach, sama przyjemność go używać. Im więcej go użyjesz jednorazowo, tym więcej masz drobinek, więc efekt może być mocniejszy. Jeżeli szukamy czegoś jeszcze mocniejszego, to od razu proponuję chociażby morelowy peeling z St Ives (grubsze ziarno peelingowe) czy może peeling enzymatyczny. Używam raz w tygodniu i jestem zadowolona - odświeża i oczyszcza twarz, matuje, nie wysusza, wygładza, wyrównuje koloryt skóry i pozostawia piękny, morelowy zapach na rękach i na twarzy :)

OCENA:

4 / 5 - za zbyt wysoką cenę.



Jakie macie wrażenia po tym peelingu?

Jakie są Wasze rytuały oczyszczania twarzy?

Macie swój ulubiony peeling?

Buziaki,  

niedziela, 30 grudnia 2012

Yves Rocher - nawilżająco/łagodzący krem na dzień - Active Sensitive - recenzja ulubieńca!

Przedstawiam Wam mój ulubiony krem do twarzy!

Nawilżająco-łagodzący krem na dzień - Active Sensitive


Odkryłam go około 2 lata temu i od tamtej pory jest moim ulubionym kremem, po który sięgam po wszystkich niepowodzeniach i gdy chcę, by moja skóra dostała zastrzyk nawilżenia i złagodzenia.

WAŻNE!!!

Łatwo go pomylić z drugim kremem z tej serii (przeciwko zaczerwienieniom), takie same opakowanie i słoiczek, różnią się napisem. Ja raz tak zrobiłam. Ten drugi krem jest gęstszy i niestety może zapychać. Warto mieć to na uwadze, czytając wszelkie niepochlebne opinie na temat tego kremu, bo czasem możemy być po prostu w błędzie, co do produktu, jaki trzymamy w ręku, a jaki chcieliśmy mieć :)



OPIS PRODUCENTA:

Skóra wrażliwa to skóra piękna i delikatna, jednak reaguje na wszelkie podrażnienia. Wymaga codziennej pielęgnacji zapobiegającej pojawianiu się reakcji na zmiany. Nawilżanie* i ulga dla skóry wrażliwej w codziennej pielęgnacji.

Ten dobrze tolerowany produkt, zawierający soforynę roślinną, został opracowany we współpracy z dermatologami. Nawilża* skórę, chroni ją przed podrażnieniami przez cały dzień i przynosi ulgę na długi czas. Uczucie ściągnięcia skóry i podrażnienia zmniejsza się z każdym dniem.

Plusy produktu: Natychmiastowa ulga, już od momentu nałożenia.
* Przez nasycenie zewnętrznych warstw naskórka.

SKŁAD:

aqua, butylene glycol, propylene glycol, glycerin, butyrospermum parkii, squalane, buxus chinensis, sucrose cocoate, stearoxy dimethicone, sorbitan stearate, caprylic/capric trigliceride, betaine, ammonium acryloyldimethyl, taurate/vp copolymer, cholesterol, ethyl linoleate, parfum, methylparaben, tocopheryl acetate, lecithin, caffeine, allantoin, hydroxyethylcellulose, ethylparaben, lactic acid, propylparaben, tetrasodium edta, butylparaben, rutin 

(trochę można się doszukać chemii, ale jestem w szoku, że mimo wszystko działanie kremu jest świetne!)

KONSYSTENCJA, ZAPACH, OPAKOWANIE:

Krem o lekkiej konsystencji, nie klei się, łatwo rozprowadza, nie pozostawia tłustego filmu na skórze, szybko się wchłania, momentalne uczucie nawilżenia. Zapach nie męczy, delikatny, który po prostu uwielbiam! Opakowanie to szklany słoiczek, typowy, praktyczny, bez zastrzeżeń (po skończeniu produktu można spokojnie używać do przechowywania czego się chce). Krem wydajny.

CENA:

49 zł / 50 ml - dostępny w każdym salonie Yves Rocher. 
(Używam comiesięczynch zniżek, zazwyczaj -40%)


OPINIA i WRAŻENIA:

Od pierwszego użycia jestem zadowolona z kremu. Z czasem zauważam jego kolejne właściwości i to, jak się zachowuje w różnych sytuacjach. Krem na pewno nawilża, to czuć od razu po aplikacji. Dobrze się rozprowadza, jest lekki, nie klei się, nie zostawia tłustego filmu, skóra od razu wygląda na nawilżoną. Kolejną cechą jest jego właściwość łagodząca. Gdy używałam kremu po jakiś inwazyjnych praktykach na twarzy, krem radził sobie z podrażnieniem i zaczerwienieniem. Lubię używać go na noc, po demakijażu, bo delikatnie nawilży skórę i pozwala na naturalny wygląd. Pomimo mojej mieszanej skóry ze skłonnością do tłuszczenia, to naprawdę nie widziałam efektu zatykania porów, czy nowych wyprysków. Wszystko dzięki jego lekkiej konsystencji, nie czuję obciążania skóry. Krem służy mi długo i do końca pozostaje w odpowiedniej świeżości. Słowa producenta się u mnie potwierdzają. Jestem ciągle zaskoczona, że mam od długiego czasu produkt, który naprawdę działa i po który mogę regularnie sięgać, bez eksperymentowania.

OCENA:

5 / 5 - Na pewno kupię ponownie :)



A czy Ty masz swój ulubiony krem do twarzy - ponadczasowy?

Pozdrawiam ciepło,

Blogging Novi.

sobota, 29 grudnia 2012

Projekt denko - Grudzień - trochę porządków :) + pachnący, kąpielowy dodatek!

 Kochane Dziewczyny,

Przedstawiam Wam kolejne denko na moim blogu. Sama jestem zdziwiona, że tak dużo produktów się zużywa w tak krótkim czasie. Chociaż to pewnie zależy, jak ze wszystkim. Wcześniej po prostu pudełko wyrzucałam, nie zastanawiając się, które to już z kolei. Teraz mam bilans i mogę ocenić, ile się produktów zużywa i na czym powinno się w końcu zacząć oszczędzać, gdyż za dużo tego idzie:) !

Dominują te większe pudełka, które już od dłuższego czasu były używane. 


A oto i dzisiejsze denkowe produkty:

1. Malwa (Gloria) - Szampon Czarna Rzepa - do włosów normalnych, ze skłonnością do przetłuszczania się i łupieżu. Kupiłam dosłownie za 3 zł w Rossmannie na wypróbowanie. Szampon jak szmpon, dobrze oczyszcza włosy, a do tego "pięknie" pachnie czarną rzepą. Nie kupię drugi raz.


2. Marion - płyn do demakijażu oczu - z Prowitaminą B5 i ekstraktem z rumianku - produkt również za 3 zł (w promocji!!!) w Drogerii Natura. REWELACJA! Wspaniale oczyszcza nawet z wodoodpornego makijażu, nie podrażnia oczu. Kupię ponownie.

Tonik Eva Natura
3. Eva Natura - Tonik z wyciągiem z czerwonej koniczyny - produkt również rewelacyjny. Recenzja w linku pod zdjęciem. Kupię ponownie.


4. Isana - suchy szampon - kolejny w mojej karierze. Podoba mi się zapach, za szybko się kończy, trochę obciąża włosy :/ Klorane wersja biała nadal najlepszy! Nie kupię ponownie. 

Płyn micelarny
5. Dermedic - płyn micelarny do skóry suchej - nie mam skóry suchej, więc może dlatego mi na początku nie podpasował. Pomimo mojej recenzji (link pod obrazkiem), jestem z niego zadowolona, bo bardzo dobrze zmywa. Może kupię ponownie.


6. Isana - olejkowy żel pod prysznic - melon & gruszka - mój ulubiony! Uwielbiam za zapach, konsystencję i delikatne działanie. Szkoda, że szybko się kończy :/ Kupię ponownie.

Maska Alterra
7. Alterra - maska do suchych i zniszczonych włosów - ulubiona!, to juz kolejne opakowanie. Recenzja w linku pod zdjęciem. Kupię ponownie.


8. Colgate total - Advanced Fresh - pasta jak pasta, nie zachwyciła mnie w ogóle. Była w tanim zestawie razem z interesującą szczoteczką do zębów. Nie kupię ponownie.

Krem kojący
9. Yves Rocher - krem pod oczy - recenzja w linku pod zdjęciem. Nie kupię ponownie.


10. Flos - Lek - Żel do powiek i pod oczy - delikatny, żelowy, fajnie ochładza, lekko zmniejsza opuchliznę, fajny dodatek. Może kupię ponownie.


11. Biovax - maseczka do włosów farbowanych - rewelacyjna maseczka, świetnie nabłyszcza włosy, pielęgnuje i pozostawia cudowny zapach. Kupię ponownie.


12. CeCe of Sweden - szampon do włosów z jedwabiem - super szampon, to moja druga saszetka. Jedna starcza na 2 mycia. Pięknie pachnie, rozprowadza, pielęgnuje włosy, pozostawia cudowny zapach, włosy są nawilżone. Kupię ponownie.


13. Yves Rocher - krem p/zaczerwienieniom do skóry wrażliwej - pomyliłam go z moim drugim ulubionym kremem z tej serii (z kojącym), ten jest gęstszy i troszkę zapycha, ale zapach ciągle ten sam, który bardzo lubię w tej serii. Nie kupię ponownie.


14. Maybelline - Colossal Volume Express - niegdyś mój ulubiony tusz - uwielbiam za szczoteczkę, za wygląd na rzęsach, niestety za bardzo się u mnie po dłuższym czasie rozmazywał. Szczoteczka jednak służy mi teraz do innych celów. Nie kupię ponownie.


15. Maybelline - Define-A-Lash - tusz wodoodporny z gumową szczoteczką, świetnie rozczesywał rzęsy, byłam zadowolona, ale znalazłam lepszy (Dior Iconic Waterproof). Nie kupię ponownie.


A w ramach super promocji w Rossmannie udało mi się kupić pięknie pachnące kule do kąpieli, które pachną z pudełka nawet teraz, gdy piszę notkę :-) Nie mogę się doczekać, by je użyć!


Buziaki :*

Blogging Novi



piątek, 28 grudnia 2012

OCZY! Yves Rocher - Kojący krem pod oczy - Active sensitive - recenzja

Nasze oczy są jednym z najważniejszych zmysłów. Dzięki nim mamy orientację w naszym otoczeniu, poznajemy je jeszcze przed smakiem i dotykiem. Używamy oczy od porannego przebudzenia po najbliższą drzemkę czy wieczorny sen. Zostawię jednak temat samych oczu na inny post, a zajmę się skórą wokoło, bo to ineteresuje nas - kosmetykoholiczki :)

Po okolicy twarzy wokół oczu łatwo poznać, czy coś nas boli, jak się czujemy, czy może co dzieje się w naszym organizmie. Jest to obszar bardzo delikatnej skóry, cienkiej i podatnej na wszelkie zmiany i czynniki. Łatwo pojawiają się z czasem tzw. zmiarszczki mimiczne, z jeszcze później już te właściwe zmarszczki. Bardzo łatwo ulega też ten obszar opuchliznom czy innym zasinieniom. Jednym z naszych odruchów jest sięganie po coś, po przyniesie ulgę - zimne okłady czy inne receptury. 

W sklepach mamy również wiele produktów, które są dość popualarne i stają się niezbędnym elementem kobiecych kosmetyczek - krem pod oczy. Mamy do wyboru rozjaśniające, p/zmarszczkowe, odżywcze, czy inne łągodzące. Każda coś dla siebie znajdzie. Sama swego czasu mocno rozglądałam się za takimi kremami. Stosowałam kilka. Jednym z nich jest:

Krem kojący pod oczy - Active Sensitive - Yves Rocher


Jako, że zbieram pieczątki w sklepie YR i często tam zaglądam. Miałam okazję odebrać po kolejnym poziomie nagrodę do pewnej sumy. Padło właśnie na ten krem.  

Jestem miłośniczką toniku i kremu kojącego z tej serii, więc dlaczego by nie spróbować kremu pod oczy? Wrażenia są jednak troszkę odmienne. O tym już za moment!

OPIS PRODUCENTA: stronka

Skóra wrażliwa to skóra piękna i delikatna, jednak reaguje na wszelkie podrażnienia. Konury oczu to obszar bardzo delikatny, który zasługuje na szczególną uwagę.

Koniec z workami pod oczami o poranku! Formuła z soforyną roślinną szczególnie skutecznie łagodzi najbardziej wrażliwy naskórek. Daje natychmiastowe uczucie świeżości i ukojenia, nawet najbardziej wrażliwym oczom.

Plusy produktu: Bardzo dobrze tolerowana formuła, badana klinicznie na oczach wrażliwych i osobach noszących szkła kontaktowe.

SKŁAD: wizaż.pl

Aqua, Butylene Glycol, Methylsilanol Carboxymethyl Tehophyline Alginate, Isononyl Isononanoate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Polymethacrylate, Betane, Carbomer, Behenoxy Dimethicone, Methylpareben, Escin, Caffeine, Allantoin, Sodium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Tetrasodium Edta, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparbaen, Propylen Glycol, Rutin 

KONSYSTENCJA, ZAPACH I OPAKOWANIE:

Delikatna, nie klejąca się, łatwo się rozprowadza. Wystarczy odrobina (z większą ilością potem nie wiadomo co zrobić). Natychmiastowo nawilża, nie obciąża. Krem bezzapachowy, idealne dla wrażliwców. Tubka plastkowa, praktyczna, łatwo wydobyć krem, nic nie pozostaje "na dnie". Produkt wydajny.

CENA:

49 zł / 15 ml - dostępny w każdym salonie Yves Rocher. (można kupić na promocje z kuponów)

OPINIA I WRAŻENIA:

Chciałam krem, który nawilży, ukoi i ożywi skórę pod oczami. Krem rzeczywiście nawilża, nie obciąża, jest bardzo delikatny. Plusem jest na pewno brak zapachu, bo przy natłoku innych za dużo by się mieszało. Krem nie uczula, nie szczypie w oczy, nie podrażnia. Podczas rozprowadzania czujemy, że rozprowadzamy krem, i to daje takie poczucie użycia kremu pod oczy. Nie zauważyłam niestety nic więcej oprócz dobrego nawilżenia i ukojenia. Krem nie radzi sobie z lekką opuchlizną, lekkim zasinieniem, rozjaśnieniem skóry pod oczami. Wydaje mi się, że nie jest to po prostu jego rola. Jako, że należy do serii kremów dla wrażliwej skóry, ma po prostu koić i nawilżać, co mu się udaje. Cena dość wysoka proporcjonalnie do ilości produktu, ale i jego działania. Krem dobry dla tych, którzy oczekują dobrego nawilżenia i to wszystko. Krem nie robi krzywdy, ale też wiele nie wnosi. 

Nie kupię ponownie ze względu na cenę i inne oczekiwania wobec kremu pod oczy.

OCENA:

3,5 / 5



A jakie są Wasze wrażenia po tym kremie?
Jaki jest Wasz ulubiony krem pod oczy?


Oto, co dzisiaj kupiłam i planuję użyć jak najlepiej:
Czy to do odżywienia od wewnątrz, czy to od zewnątrz. 
Czas zacząć naturalną i świadomą pielęgnację swojego organizmu :)

Wtedy będzie mniej problemów ze skórą czy to nawet samopoczuciem!
Która z nas tego nie pragnie?

Uświadomienie sobie, co jest w spożywanym jedzeniu i niektórych kosmetykach to pierwszy krok!



Pozdrawiam ciepło,

wtorek, 11 grudnia 2012

TAG: Moja pielęgnacja włosów + prezent z L'Occitane oraz The Body Shop.

Witajcie Kochane,

Na pewno jest wśród Was wiele, które prowadzą świadomą pielęgnację włosów. Od jakiegoś czasu staram się stosować taką pielęgnację i u mnie. Jeszcze wiele się uczę i doczytuję, sprawdzam i testuję. Jednak coraz lepiej rozróżniam co dla włosów jest dobre, a z czego lepiej zrezygnować. 

Świadoma pielęgnacja włosów to nie tylko kosmetyki, ale i styl życia, traktowanie ich: suszenie gorącym strumieniem powietrza suszarki, prostowanie, trwałe, czy może upinanie w ciasne kucyki. Wiele można wymieniać złych i dobrych punktów. 

Na pewno wiem, że trzeba dam im żyć własnym życiem, myśleć o nich wcześniej, a nie tylko kilka chwil przed wyjściem z domu. Włosy wtedy są skore do posłuszeństwa :)

Oto produkty, które obecnie stosuję, niektóre bardzo lubię, a są i takie, które po prostu trzeba wykończyć. Nadal szukam lepszych odpowiedników czy po prostu nowe rozwiązania.


1. Szampon Babydream - uwielbiam jego zapach i chyba tylko dlatego go używam, bo niestety bardzo plącze włosy i nie jest najlepszym środkiem do mycia szczególnie dla długich włosów. Po drugie, włosy są też po nim miękkie i miłe w dotyku.

2. Szampon wygładzający z olejkiem Babassu - Isana - nie miałam okazji używać słynnej odżywki, to skusiłam się na szampon. Ma on ładny zapach, z resztą bardzo podobny do szamponów Gliss Kur. Pojawia mi się po nim delikatny łupież, ale używam co jakiś czas, by dodać włosom objętości i wygładzenia.

3. Szampon Czarna Rzepa - Malwa (Gloria) - używam jedynie by go wykończyć. Kupiłam, bo cena jest bardzo niska i liczyłam na dobry efekt w myciu. Również plącze włosy. 

4. Szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów - Yves Rocher - bardzo naturalny, roślinny zapach, delikatny. Na razie nic po nim specjalnie nie zauważyłam. 

5. Szampon na bazie chininy i kompleksu witamin B - Klorane - specyficzny zapach - jak produktów do golenia dla mężczyzn. Dobrze oczyszcza włosy i myje. Włosy są świeże. Cena wysoka, a w składzie niestety SLS, parabeny i inne.



6. Odżywka nawilżająca (Granat i Aloes) - Alterra - hit w świecie bloggerek tak samo jak i w moim własnym :) Uwielbiam ten produkt za zapach i za działanie. Momentalnie po nałożeniu wygładza włosy, zmiękcza i są delikatne w dotyku. Po tych wszystkich plączących szamponach jest idealny!

7. Odżywka do włosów i skóry głowy - Jantar - Farmona - kolejny hit, który również sama uwielbiam za zapach (bardzo mi się podoba), efekt "babyhair" i takie podniesienie włosów, nie przetłuszczają się tak szybko. 

8. Kompleks odżywczy do skóry głowy i bardzo delikatnych włosów - Saponics - Farmona - używam na zmianę z Jantarem. Lubię za delikatny zapach, przypomina mgiełkę wzmacniającą Radical.


9. Olejek łopianowy z czerwoną papryką - Green Pharmacy - mój pierwszy olej do włosów. Na razie nie widzę efektów. Co jakiś czas masuję w skórę głowy i zostawiam na noc. Włosy są potem jedynie cięższe i bardzo mi po nim wypadały. Czekam dalej i zobaczę. 

10. Kuracja wzmacniająca Rzepa - Joanna - również wmasowuję w skórę głowy z nadzieją, że coś pomoże. Ciągle czekam na efekty. Praktyczny aplikator i to lubię w tym produkcie. Do tego oczywiście intensywny zapach czarnej rzepy, który mocno utrzymuje się na włosach.

11. Dwufazowa odżywka - Biovax - do włosów przetłuszczających się - uwielbiam za zapach i za bardzo przyjazny skład (bez parabenów, SLS), a do tego znajdziemy - pantenol, jedwab i biosiarkę. Łatwa aplikacja i duża wydajność.

12. Mgiełka wzmacniająca - Radical - uwielbiam ten produkt, to już moje kolejne opakowanie. Skład nie obciąża włosów, łatwa aplikacja, delikatny zapach. 


13. Jedwab w płynie - serum na łamliwe końcówki - Green Pharmacy - mój drugi w karierze jedwab, bardzo go lubię, ale jest już na wykończeniu i szukam czegoś nowego. Biosilk już używałam.



 Trochę tych produktów jest. Lubię dbać o włosy i rytuał ich mycia sprawia mi wiele przyjemności. 
To uczucie świeżości i pachnącej głowy jest później rewelacyjne.

Jestem w trakcie w poszukiwania dobrego szamponu, który będzie wzmacniał, miał naturalny skład i dobrze oczyszczał. Wiele wymaga, wiem :) Ale pragnę również znaleźć odżywkę, która pozwoli się włosom odbudować i będą wyglądały naprawdę na mocne!

Polecacie coś?

Znacie któryś z powyższych produktów?
Jakie wrażenia po ich stosowaniu?



A o co chodzi z tym prezentem?

W przeddzień mikołajek postanowiłam zrobić najbliższym drobne upominki. Jednym z nich był prezent dla mojej Mamy właśnie z firmy L'Occitane. Zdecydowałam się na krem do rąk "Czarodziejskie liście", który ma przepiękny zapach! Jest to nowość. Poniżej przedstawiam produkt, zdjęcia pożyczam ze stronki firmowej pod adresem: Krem do rąk Czarodziejskie liście



Uwielbiam ich opakowania, same w sobie są jak prezent :)
A Mama była bardzo zadowolona z prezentu.


Tego samego dnia dostałam również drobny upominek od przesympatycznej dziewczyny (wiedziała, że o niej tutaj wspomnę), a jest nim: mini Żel do mycia twarzy z olejkiem herbacianym, zdjęcie pochodzi z tej strony: Żel. Ma super zapach i jest to dla mnie bardzo praktyczny prezent :)



Czekam i marzę o kolejnych prezentach, już niedługo :)

Pozdrawiam zimowo,

Blogging Novi.

środa, 5 grudnia 2012

Projekt denko (po raz pierwszy) - Listopad

Po raz pierwszy na tym blogu przedstawiam post pt. "Projekt denko", jak się okazało, niemało rzeczy się zużywa w dłuższym bądź krótszym czasie. Nie ma co się dziwić, skoro stoi u nas tyle kosmetyków :)

Oto i mój denkowy zestaw. 
Wybrałam produkty, które naprawdę się skończyły, chociaż wiele jest na wykończeniu!


Większość z produktów to pielęgnacja, a tylko trochę kolorówki, gdyż tak szybko jej nie zużywam.


  • Płyn do higieny intymnej - FACELLE FRESH - płyn jak płyn, rzeczywiście delikatny, kilka razu użyłam również do mycia włosów, ale niczym szczególnym mnie nie zachwycił. Cena jest dość przystępna, więc pewnie jeszcze raz się na niego skuszę podczas promocji.
  • Pomadka do ust - AVENE Cold Cream Lip Balm - jedna z moich ulubionych pomadek! Uwielbiam za zapach, za naturalny biało-perłowy posmak na ustach, za właściwości pielęgnacyjne, za trwałość, za wydajność! Jest świetny i ciągle czekam na promocję!
  • The Beat - Burberry - piękny pudrowy zapach, który jest idealny na jesienno-zimową porę! Bardzo go lubię i jest jednym z moich największych zapachowych odkryć. Na pewno kupię ponownie.
  • Dwufazowy płyn do demakijażu oczu - ZIAJA - może być, nie najgorszy, po promocji bardzo przystępna cena, ale bardzo szybko się kończy i zostawia na twarzy dość odczuwalny film. Mój obecny płyn Marion jest o wiele lepszy.
  • Pomadko/błyszczyk - Sephora - 20 perfect nude - piękny nawilżający nudziak, który do tego ładnie pachnie. Jestem z niego zadowolona, jeżeli będzie znów w ciekawej promocji, powinnam go ponownie zakupić.
  • Regenerująca maska do twarzy - NONI CARE - pisałam o niej tutaj.
  • Peeling enzymatyczny + maseczka kojąca - Bielenda Bawełna - piękny zapach, dobrze działa, przypomina mi różaną maseczkę Ziai z kwasem hialuronowym. Dobrze nawilża skórę!
  • Puder w kompakcie - SYNERGEN 03 - do tej pory był moim ulubieńcem, bardzo dobrze matował skórę, jednak długo już nie widzę go już w sklepach Rossmann :( udało mi się znaleźć zastępcę!!!! - mineralny puder w kamieniu Eveline Ivory - twarz po nim jest o wiele dłużej matowa i pięknie sprawia, że twarz jest jednolita, wygładzona.




  • Intensywnie modelująca kuracja - Eveline Extreme Slim 3D - total PUSH-UP effect - uwielbiam te produkty za piękny zapach, konsystencję, którą szybko można rozprowadzić i za pozytywne skutki dla mojej skóry! Polecam.
  • Antyperspirat - Adidas Action Fresh - jeden z gorszych jakie miałam, kiepski zapach po dłuższym czasie i w ogóle u mnie nie działał :/
  • Tonik łagodzący do skóry wrażliwej - Yves Rocher - jeden z moich ulubionych! Super nawilża i pielęgnuje wrażliwą skórę, ma piękny zapach i jest wydajny. Naprawdę działa.
  • Odżywka Pantene PRO-V do włosów farbowanych - jedna z moich ulubionych odżywek, lubię jej zapach, który się utrzymuje i piękne wygładza włosy, dobrze się je później rozczesuje.
  • Suchy szampon - FROTTEE - nie jest zły, ale nie najlepszy! Bardzo szybko się kończy niestety:/ Moim ulubionym do tej pory był - biała wersja KLORANE - bardzo wydajny, skuteczny, dobrze pielęgnował i ma zapach z owsa!
  • Woda termalna - URIAGE - rzeczywiście bardzo dobra woda termalna i wydajna. U mnie niestety wysuszała twarz, mam mieszaną z tendencją raz do tłustej raz do suchej, więc potrzebuję dobrego nawilżenia bez efektu tłustej maski. O wiele lepsza jest według mnie woda termalna AVENE.
  • Szampon oczyszczający normalizujący - TOŁPA - również jeden z moich ulubionych produktów. Bardzo wydajny, a do tego ma cudowny zapach, który długo się utrzymuje, włosy są potem bardzo świeże i nie przetłuszczają się tak szybko. Na pewno kupię ponownie.

Znacie i lubicie których z tych produktów, 
a może znacie lepsze zamienniki?

Pozdrawiam, 

Blogging Novi.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...