sobota, 22 grudnia 2012

Świąteczne cieniowanie z KOBO.

Witajcie Kochane,

Dość długo mnie ostatnio nie było, ale zajęcia od rana do wieczora, różne spotkania czy przygotowania do okresu świątecznego zajmują mnóstwo czasu. Na pewno dobrze o tym wiecie!

Pomiędzy tymi wszystkimi aktywnościami, podczas wizyty w Drogerii Natura, natknęłam się na produkt, który spowodował, że wróciłam się i po prostu po niego sięgnęłam :) Wtedy wiadomo, że coś Ci się naprawdę spodobało i na pewno będziesz to używać. Lubię takie momenty.

Naszym Gościem Specjalnym dzisiaj jest: 

Cień do powiek KOBO
205 Golden Rose



To było właśnie to! Przeglądałam odcienie, bo miałam ochotę na coś nowego i jakoś nic specjalnego do oka nie chciało mi wpaść. Przeglądam i przeglądam, aż tu nagle wyłania się cień, który po prostu nie daje o sobie przestać myśleć. Jego odcień z metalicznym połyskiem, który dodaje tę kropki nad i.

Jak sama nazwa wskazuje jest to odcień różany z połyskiem złota. 
Piękny, kobiecy, elegancki i dostojny - w sam raz do świątecznego makijażu!

Tak wygląda przy świetle dziennym:

A tak trochę dalej od okna:

Jak widać, odcień jest przepiękny, mieniący się i taki świąteczny.

Ma wspaniałą pigmentację, w zależności czy aplikujemy go palcem czy pędzelkiem, 
efekt jest bardziej lub mniej intensywny. Długo utrzymuje się na powiece. 

Jestem z niego zadowolona, gdyż lubię takie mieniące się dodatki, taki akcent!

Cień kosztuje poniżej 10 zł. 

Jak się Wam podoba odcień, jakie są Wasze ostatnie kolorowe odkrycia?

Jaką bazę na powieki pod cień polecicie? 
Jestem na etapie poszukiwań.

Pozdrawiam ciepło,

Blogging Novi.

12 komentarzy:

  1. Kolor cienia jest po prostu cudny!
    Jeśli chodzi o bazę pod cienie polecam Hean :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również polecam :)
      kolor śliczny :)

      Usuń
  2. Ślicznie się mieni :) mi pasuje baza Elfa a poza tym kosztuje grosze, ale ma swoich zwolenników i przeciwników :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdę powiedziawszy ja zamiast bazy, kładę na powieki odrobinę podkładu Revlon Colorstay i cienie trzymają się pięknie przez cały dzień. Słyszałam o tym patencie od pewnej wizażystki, i póki co baza wydaje mi się zbędnym wydatkiem. Nie jestem przekonana co do cieni z KOBO. Niby żadnego nie mam, ale ilekroć wsadzam w nie paluchy, będąc w Naturze, mam wrażenie, że strasznie się osypują i jakoś tak rozwarstwiają. Ale mogę się mylić. Jeśli chodzi o odkrycia 2012 w kategorii "kolorówka", pierwsze miejsce przyznaje podkładowi Revlon Colorstay Stay Natural. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam kilka cieni które wyglądają bardzo podobnie, ale też uwielbiam tne efekt, zwłaszcza na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się, ale chyba taki strojny kolor by mi nie pasował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę bardziej stonowane cienie, ale ten jest bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny chyba to chyba najsławniejszy cień Kobo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam, używam, uwielbiam :DDD Baza Stay On, Hean jest super!

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad, skoro już tu dotarłaś :)

Będę wdzięczna za konstruktywne komentarze, bez reklamowania własnych blogów. Nie martw się, chętnie zaglądam do aktywnych komentatorek.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...